Poezja

Alexanderplatz

  • autor
  • Jacek Dehnel

Myśli, że w pustym sklepie, na hektarach wieszaków 

nikt jej nie widzi i 

unosi długie, połyskliwe, platynowe pasma wysoko, jak infułę, 

w lewo, 

w prawo, 

przegląda się, szesnastoletnia, siedemnastoletnia najwyżej. 

 

Patrzę na nią – ze szczytu ruchomych schodów – 

w bezinteresownym zachwycie, 

jak na muszlę albo chmurę. 

 

Sfotografować – i koniec, 

szarganie po okładkach, rozkładówkach, instagramach, 

zapisać – to samo. 

 

Tylko w tej jednej chwili, z uniesionymi włosami, 

kiedy ona jeszcze myśli, że nikt jej nie widzi, 

a ja jeszcze nie myślę, żeby ją zapisać, 

widzimy oboje to piękno, niezmącone.

 

Berlin, 17 I 2018 

 

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

Czytaj także

FreshMail.pl