Felieton

Obcy w szkole

  • autor
  • Natalia Fiedorczuk-Cieślak

Znajomy opowiadał mi o zebraniu rodziców w przedszkolu. Wrzesień. Lista rzeczy do przyniesienia, zapowiedzi programowe, wycieczki: wizyta na poczcie, w kwiaciarni, bibliotece, przejazd autobusem… Nagle gwałtowne skrzypienie krzesła po dawno nielakierowanej podłodze: to wstaje oburzona matka.

– Moje dziecko nie będzie jeździć komunikacją miejską! To niebezpieczne. Nie wyrażam zgody. 

[sales_message]

Nauczycielka próbuje powstrzymać narastającą falę dyskusji, gdyż natychmiast uaktywniają się równościowi oponenci, zwolennicy transportu publicznego: no, ciekawe, pani pewnie nie wie nawet, gdzie skasować bilet; trzeba było wysłać do prywatnego; książęta się znaleźli. Za chwilę rozmowa zbacza na grząskie torfowiska ważkich zagadnień: foteliki samochodowe, zasadność systemów motywujących do zachowań społecznych, jazda bez kasku na hulajnodze, drożdżówka z lukrem na podwieczorek. Nauczycielka, wprawiona w operowaniu w hałasie i rozproszonej uwadze młodych uczniów, przekrzykuje rodzicielską gawiedź: 

– Raz na kwartał, zgodnie z wytycznymi ministerstwa, dzieci obserwuje psycholog dziecięcy…

Wstaje rozjuszony ojciec:

– Nie zgadzam się …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

Czytaj także

FreshMail.pl