Opowiadanie

Godzina luksusu

  • autor
  • Sarah Hall

Był ostatni tydzień sezonu, kąpielisko niemal całkowicie opustoszało. Pojawiła się o tej samej porze co zwykle, przebrała się w kostium, zostawiła ubranie w szafce i wyszła przez pachnący chlorem brodzik. W narożach betonowej posadzki widziała ślady szronu, podeszwy stóp bolały z zimna. Światło szeleściło pod błękitną powierzchnią. Zeszła po metalowej drabince i bez zawahania odpłynęła od krawędzi. W październiku wejście do nieogrzewanego basenu zdawało się aktem odwagi. Nie mogła za dużo myśleć. Woda była zimno przejrzysta. Kończyny zesztywniały od machania, podbródek zaczął piec. W połowie basenu spojrzała na ratownika zapadającego się w futrzany kaptur kurtki. Nic w jego wyglądzie nie sprawiało wrażenia, że byłby gotów zainterweniować w razie konieczności. Wzięła głęboki wdech i zniknęła pod wodą, by wynurzyć się kilka ruchów dalej. Już się obudziła, serce szarpało mocno. Obróciła się na plecy, poruszała rękami, energicznie machała nogami. Chmury powyżej były szare i szybko płynęły. Później może spadnie deszcz.

rysunki Gosia Kulik

Przepłynęła dwadzieścia długości, oparła głowę na krawędzi i odpoczywała. Basen delikatnie odbijał się od piersi. Pasma światła mrugały i gasły w płynnej powierzchni. Latem nie dawało się tu pływać, nie było miejsca: wzburzony basen, dzieciaki wskakujące na bombę przy głębokim końcu. Niemal zero miejsca między opalającymi się ludźmi. W połowie września już niewielu się pojawiało. Jednak na torze obok dostrzegła starszą parę w czepkach. Zawsze widywała ich rano, płynęli obok siebie: ona z wysoko uniesioną brodą, on z zanurzoną. Ruszyła za nimi. Skinęli głowami na przywitanie, kiedy dotarła do głębszej części basenu, uśmiechnęła się. Wyszła. Piersi i uda z chłodu i wysiłku pokryły się czerwonymi plamami.

W szatni próbowała nie patrzeć w lustrze na swój brzuch, pomarszczony i nierówny. Wzięła prysznic, ubrała się i poszła do kafejki przy basenie. Jak zawsze tłoczno. Między stolikami zaparkowane wózki, ludzie przy laptopach i nad książkami. Resztki płatków, ciastek i serwetki. Na ścianach wisiały fotografie z lat trzydziestych, zdjęcia młodych kobiet skaczących z trampoliny – teraz już zdjętej – lub pozujących z rękami na biodrach. Wdzięk, energia innej epoki: ciemne, uszminkowane usta, proste zęby, oczywista pewność siebie. Bikini wysokie w talii i z lamówką. Sceny preindustrialne – otwarte niebo, czyste światło. Pięciopiętrowego budynku urzędu naprzeciwko parku jeszcze nie zbudowano. Londyn jeszcze nie wkroczył.

Mężczyzna za ladą odchylił się od burczącego ekspresu i przewidział jej zamówienie.

– Latte?

– Tak, poproszę.

W dolnej wardze nosił równiutki rząd srebrnych kółek. Głowę miał ostrzyżoną w paski.

– Przyniosę.

Usiadła przy oknie w rogu i patrzyła, jak para staruszków wychodzi z kąpieliska. Mieli lepszą kondycję od niej – pływali przynajmniej godzinę. Przez chwilę gawędzili, ociekając wodą, niewzruszeni rześkim wiatrem. Nogi kobiety były napięte od cienkich mięśni. Brzuch stanowił maleńkie wzniesienie pod kostiumem. On miał umięśnioną klatkę i siwą brodę, na brzuchu dużą bliznę po laparotomii. Byli tego samego wzrostu i wyglądali na idealnie dopasowanych, nawet czerwone czepki mieli podobne. Zastanawiała się, czy tę symetrię wykształcili przez lata. Czy kiedykolwiek się kłócili i okłamywali? Czy trzaskali drzwiami i wysyłali potajemne listy? Para rozdzieliła się i weszła do osobnych szatni. On utykał na jedną nogę. W basenie nie było tego widać. Czasami widziała, jak spokojna, towarzyska żabka mężczyzny zmienia się w energicznego motylka.

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

Opowiadanie Godzina luksusu pochodzi ze zbioru Madame Zero i inne opowiadania, który ukaże się w lipcu nakładem Wydawnictwa Pauza. Materiał powstał dzięki wsparciu Miasta Sopot i Wydawnictwa Pauza. Sarah Hall będzie gościem festiwalu Literacki Sopot w dniach 15–18.08.2019 roku. Pismo jest patronem wydarzenia.

FreshMail.pl