Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Studium

Facebook – wąż, który pożera własny ogon

Korzenie problemów Facebooka tkwią w koncepcji biznesowej, która jest źródłem jego sukcesu. Jedynym rozwiązaniem może okazać się kuracja szokowa w postaci regulacji zewnętrznych.
rysunekJustyna Frąckiewicz

W ostatnich miesiącach nad Facebookiem zgromadziły się czarne chmury. Zaczęło się jeszcze przed amerykańskimi wyborami prezydenckimi w listopadzie 2016 roku, kiedy serwis został oskarżony o nadmierne promowanie treści liberalnych w funkcjitrending topics(specjalnie w tym celu zatrudnieni redaktorzy dobierali treści z głównych mediów na tematy najchętniej udostępniane i komentowane przez użytkowników w Stanach Zjednoczonych).

Redaktorów zwolniono, a ustalanie, które tematy są wiodące, powierzono neutralnym, zdawałoby się, algorytmom. Jednak kryzys nie został całkowicie zażegnany. Zaraz po wyborach serwis BuzzFeed opublikował analizę pokazującą, że dwadzieścia najpopularniejszych nieprawdziwych informacji związanych z kampanią prezydencką w 2016 roku (jak rzekome poparcie kandydatury Donalda Trumpa przez papieża Franciszka) dotarło do znacznie większej liczby odbiorców na Facebooku niż dwadzieścia najpopularniejszych newsów z uznanych mediów.

Oskarżenia, że Facebook sprzyja rozprzestrzenianiu fałszywych wiadomości, zostały dodatkowo spotęgowane przez doniesienia dotyczące możliwego wpływu Rosjan na kampanię prezydencką. Opłacone przez nich reklamy miały dotrzeć do ponad stu dwudziestu milionów użytkowników (Facebook początkowo podawał „jedynie” dziesięć milionów). W efekcie problem rozpowszechnianych na platformiefake newsówi treści promujących nienawiść zaczął być szerzej dostrzegany. Pojawiły się poważne oskarżenia, że fałszywe wiadomości głoszone poprzez Facebooka w istotny sposób przyczyniły się do wybuchu przemocy wobec Rohingjów w Mjanmie. Najnowsza odsłona kryzysu dotyczy braku nadzoru nad danymi użytkowników, który sprawił, że firma Cambridge Analytica pozyskała dane ponad osiemdziesięciu siedmiu milionów osób – taką liczbę podał Facebook – i użyła ich do stworzenia profili psychograficznych wyborców. Co więcej, na początku kwietnia Facebook przyznał, że także funkcja tak zwanego odwróconego szukania (umożliwiająca dostęp do podstawowych danych o kimś przy użyciu wyłącznie jego adresu e-mail lub numeru telefonu; podmioty dysponujące tymi kontaktami mogły uzyskać dokładniejszą wiedzę o użytkowniku, jak płeć oraz wiek) została wykorzystana do wyciągnięcia informacji oponad połowie spośród dwóch miliardów użytkowników serwisu. Funkcja ta została już wyłączona.

Mark Zuckerberg, zeznając w pierwszej połowie kwietnia przed komisją Senatu USA, podkreślał, że Facebook jest firmą idealistyczną, a on wierzy w jej misję łączenia ludzi. Trudno dyskutować ze szczerością tych intencji, ale warto zastanowić się nad uwarunkowaniami strukturalnymi, które powodują pojawienie się aż tylu problemów i fali krytyki, jaka dosięgła firmę. Zacznijmy od tego, skąd się wzięła potęga Facebooka – serwisu, który powstał ledwie czternaście lat temu w akademiku na Harvardzie.

 


z serwisu społecznościowegodostępnego na jednej z elitarnych uczelni Facebook stał się rozwiązaniem otwartym dla wszystkich. Jednak kluczem do zrozumienia przyczyn obecnego kryzysu jest nie sama powszechność wykorzystania Facebooka, ale fakt, że dzisiaj platforma ta wykracza daleko poza tradycyjne rozumienie serwisu społecznościowego.

Kluczowa zmiana nastąpiła w 2007 roku, gdy serwis otworzył się na zewnętrznych developerów tworzących działające w jego ekosystemie aplikacje, jak gry w rodzaju Farmville. Dzięki temu zaczął rozwijać się znacznie szybciej od konkurencji. Po ponad roku serwis dysponował trzydziestoma trzema tysiącami aktywnych aplikacji, a liczba zarejestrowanych programistów przekroczyła czterysta tysięcy. Od 2008 roku Facebook Chat, nazwany później Messengerem, stopniowo wypierał komunikatory internetowe, takie jak polskie Gadu-Gadu, a młodszym użytkownikom …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00