Apteczka

Jestem dzieckiem świata wielkiego żarcia

W pracy, gdy jadę na warsztat albo na pokazy kulinarne, wożę ze sobą mnóstwo niezbędnych rzeczy: garnki, patelnie, deski, noże. Wolę korzystać ze swoich niż z tych na miejscu. Dlatego gdy wybieram się gdzieś dla przyjemności albo na wakacje, staram się nie brać nic, co by było ciężarem. Nastawiam się na pełny odbiór nowego miejsca. Podróże, przemieszczanie się to dla mnie przede wszystkim nauka, zdobywanie nowych doświadczeń i poznawanie miejsc. A do tego niewiele trzeba. I oprócz …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

FreshMail.pl