Poezja

Liść śliwy

  • autor
  • Chulud Szaraf

Drzewo które dotarło do ziemi wędrowało po niebie 

Mój głos przyniósł mnie do horyzontu i wrócił 

Niczym biedronka co myśli że ma kolor drzewa 

Moja wyobraźnia zasnęła z policzkiem przytulonym do ściany 

/

Poszłam żeby przygotować konfitury 

Dużo białego cukru 

Żeby rozgrzewały mnie powoli w długie zimowe dni 

Dlaczego stoły siedzą samotnie 

A sznur do suszenia bielizny każdego ranka ma inny kolor i długość 

Wszystkie buty poszły sobie 

Nawet mrówki co wspinają się na okruszki 

Pozostał tylko samotny liść śliwy 

Czeka na wiatr który go porwie 

 

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

tłum. z arabskiego Marek M. Dziekan

Czytaj także

FreshMail.pl