Felieton

Opuszczam Grochów bezpieczeństwa

  • autor
  • Marcin Wicha

Pewnego dnia wyruszam w podróż. Opuszczam Grochów bezpieczeństwa. Wychodzę z purchla. Podobno tak należy. Wychodzę ostrożnie, podróżuję wygodnie. Sześć godzin z przesiadką. 

Dworzec. Para z dzieckiem odprowadza znajomą. Krótkie pożegnanie przy schodach na peron. Oni odchodzą w pośpiechu. Ona robi kilka kroków po schodach, zatrzymuje się, szuka czegoś w torbie. Zaskoczona wyjmuje plastikowego jamnika.

Przedział. Małżeństwo w średnim wieku. On siwy, ostrzyżony na jeża. Ona ma czerwony wisiorek w kształcie muszli. Wiozą dużo jedzenia w foliowej torbie z logo Wojska Polskiego (stylizowane litery WP układają się w kształt orlego dzioba). Mężczyzna obiecuje kobiecie, że nie będzie jadł ryby w przedziale, ale nie dotrzymuje słowa. 

Muszę się dowiedzieć, czy wojsko wciąż przechowuje zapas …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

FreshMail.pl