Felieton

Przeprosiny

  • autor
  • Halina Bortnowska

Zdarzyło mi się to już sporo lat temu, ale wciąż pamiętam.

W jednym z tysięcy naszych wiejskich kościołów ksiądz proboszcz bardzo się użalał nad krzywdą niemieckich biskupów, których zmuszono do przepraszania Żydów.

Wyobraźcie sobie – tam biskup ma kogoś przepraszać! W Niemczech jest na to narażony, tak go można upokorzyć, złamać. Poszłam do zakrystii, aby wyrazić protest. Mój argument był następujący: My tutaj, ludzie, sąsiedzi wciąż musimy się nawzajem przepraszać. Jeśli nie będziemy tego robić – nie da się żyć po sąsiedzku. Po co ludziom mówić, że to wstyd przepraszać? Wstyd krzywdzić, a nie tego żałować! 

Potem zdarzyła się rzecz niespodziewana. Ów proboszcz nie zburczał mnie. Zamyślił się na chwilę, a potem oświadczył: „Wie pani, chyba ma pani rację…”

Powtórzę teraz donośniejszym głosem: bez przepraszania nie da się żyć. Drzewa uschną, …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

Czytaj także

FreshMail.pl