Historia osobista

Zimową nocą na Manhattanie

Pewnej nowojorskiej zimy w latach 50. Harper Lee zatrzymała się u przyjaciół. Nie spodziewała się, że dostanie najwspanialszy prezent w życiu.
Wojtek Koss

Przed kilku laty mieszkałam w Nowym Jorku i pracowałam dla linii lotniczych, nigdy więc nie wracałam na Boże Narodzenie do domu w Alabamie, o ile w ogóle miałam dzień wolny. Dla przybłędy z Południa święta w Nowym Jorku to dość smutna okazja, nie dlatego, że dla kogoś znajdującego się z dala od domu to miejsce obce, lecz właśnie znajome: nowojorscy klienci sklepów przejawiają tę samą koncentrację na celu, co powolni południowcy; orkiestry Armii Zbawienia i kolędy są wszędzie jednakowe, a ulice Nowego Jorku błyszczą wilgocią tego samego łagodnego farmerskiego deszczu, jaki zrasza zimowe pola Alabamy.

Myślałam, że tęsknię za świętami w domu. Tak naprawdę jednak tęskniłam za ludźmi, którzy już dawno odeszli, za domem dziadków pękającym w szwach od kuzynów, kolcorośli i ostrokrzewów. Tęskniłam za stąpaniem butów myśliwskich i nagłymi powiewami zimnego wiatru, który przez otwarte …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

Copyright © 1961 by Harper Lee Opowiadanie ukazało się po raz pierwszy w czasopiśmie „McCall’s” w numerze z grudnia 1961 roku pod tytułem Christmas To Me.  

FreshMail.pl