Z Pismem u...

Timothy Snyder. Historyk zaangażowany

Czy Timothy Snyder to wciąż jeden z czołowych badaczy europejskich totalitaryzmów, czy uwikłany w polityczny konflikt ideolog?
rysunek Rafał Piekarski

Gdyby umawianie się na wywiady z intelektualistami ze światowej pierwszej ligi porównać do chodzenia po górach, zdobycie kilkudziesięciu minut czasu Timothy’ego Snydera byłoby ośmiotysięcznikiem. Jesienią zeszłego roku amerykański historyk zamknął się w wiedeńskim Instytucie Nauk o Człowieku – założonej przez polskiego filozofa Krzysztofa Michalskiego pod patronatem Jana Pawła II i George’a Sorosa instytucji umożliwiającej naukowcom, pisarzom i dziennikarzom intensywne, studyjne wizyty. Pracuje tam nad nową książką; wyłączył telefon, odciął się od mediów społecznościowych, nawet od e-maila. Kontakt jest możliwy tylko za pośrednictwem asystentki, która umawia rozmowy. Gdy w końcu na początku lutego udaje mi się do Wiednia dodzwonić (wcześniej recepcjoniści Instytutu, na ogół w takich wypadkach życzliwi, odmawiali poproszenia Snydera do telefonu), mam pół godziny. Niewiele jak na liczącą pół tysiąca stronDrogę do niewolności, która właśnie ukazuje się w Polsce. 1

Dla Snydera, obecniepermanent fellow(stałego współpracownika i jednej z medialnych twarzy) Instytutu Nauk o Człowieku, to nie pierwszy pobyt w Wiedniu. Odwiedził go już w połowie lat 90. jako dwudziestoparolatek i przebył długą drogę, by ponownie znaleźć się w stolicy Austrii. Wychowany w niewielkim Centerville w stanie Ohio (szybka wycieczka za pomocą Google Street View ukazuje obraz miasteczka jak z horrorów Stephena Kinga: ratusz, liceum, tania restauracja i identyczne domki jednorodzinne), najpierw zdobył licencjat z historii na Uniwersytecie Browna. Później nadszedł czas na stypendium Marshalla na Oksfordzie, paryskie Centre National de la Recherche Scientifique, po Wiedniu (gdzie w latach 90. przebywał jako jeden z wielu stypendystów) z kolei na Harvard i Wydział Historii Uniwersytetu Yale’a, gdzie wykłada do dziś.

Zainteresowanie Europą Środkową i Wschodnią, z którego wynikły takie prace jak m.in.Skrwawione ziemie, narodziło się u niego już podczas studiów na Uniwersytecie Browna. – Byłem sztubakiem, w dodatku: naiwnym sztubakiem. Sądziłem, że Europa Środkowa i Wschodnia to ostatnie miejsce, w którym idea może się stać punktem zapalnym, powodującym przemianę organizmu politycznego – mówi mi podczas rozmowy przez Skype’a. Włada znakomitą polszczyzną; oprócz niej biegle posługuje się pięcioma innymi językami, a czyta jeszcze w dwunastu. Czas studiów Snydera przypadł na okres, kiedy na Zachodzie takie znaczenie idei negowano. To wtedy pewien niepozorny chicagowski politolog ogłosił na łamach „Foreign Affairs” esej, którego tytuł wkrótce miał stać się chętnie powtarzanym szlagwortem. Esej nazywał sięKoniec historii,politolog zaś – Francis Fukuyama. Zainspirowany Condorcetem i Kojèveʼem, Fukuyama stwierdził, że liberalna demokracja i wolnorynkowy kapitalizm to połączenie najlepsze z możliwych i dlatego niedługo zapanuje na całym globie. Naturalną konsekwencją jego tezy była rezygnacja z zajmowania się ideami politycznymi innymi niż liberalizm – bo i po co, skoro urzeczywistnia on powszechne szczęście? Co więcej: po co szukać dla niego alternatywy, skoro ludzkość odkryła już, co dla niej najlepsze?

Timothy David Snyder (ur. 1969), historyk, profesor Uniwersytetu Yale. Specjalizuje się w dziejach Europy Środkowej i Wschodniej. Autor licznych książek, m.in.Rekonstrukcja narodów. Polska, Ukraina, Litwa, Białoruś 1569–1999,Czerwony książę,O tyranii. Dwadzieścia lekcji z dwudziestego wieku.

Młody Snyder nie zgadzał się z takim podejściem, uważając, że Europa Środkowa i Wschodnia są gruntem, na którym może …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się
  1. FragmentyDrogi do niewolnościiO tyraniiTimothy’ego Snydera podaję w przekładzie Bartłomieja Pietrzyka,Braci KaramazowFiodora Dostojewskiego – Aleksandra Wata,Drugiego przyjściaWilliama Butlera Yeatsa – Stanisława Barańczaka.  

FreshMail.pl