Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Soczewka Pisma

Mur nadziei

tekst/zdjęcia Bartek Sabela 
7.09.2022

Wielki zielony mur to panafrykański projekt powstrzymania pustynnienia Sahelu i migracji jego mieszkańców na północ. Ma im dać nadzieję, że wciąż będzie się tutaj dało żyć. Czy tę obietnicę, mimo piętrzących się przeszkód, uda się spełnić?

Ciemne wnętrze murowanego domu daje chłód. Jest listopadowy poranek, a na zewnątrz już niemiłosierny upał. Wczoraj w ciągu dnia temperatura sięgała 38 stopni Celsjusza. Dom jest całkiem pusty, można by pomyśleć, że opuszczony. Choć zupełna cisza mogłaby na to wskazywać, moskitiera, dziurawy dywan, czajnik do parzenia herbaty świadczą o tym, że te zielonkawe, odrapane mury nadal – mimo wszystko – są zamieszkane. Pod sufitem dynda nawet żarówka rzucająca blade, sine światło. Wynurzając się ze śpiwora, spoglądam w kierunku otwartych na oścież drzwi. Tuż przed nimi stoi milczący, potężny przybysz. Ogromnym cielskiem przysłania światło, sięga niemal do nadproża. Swymi rozłożystymi ramionami już dziś okala cały dom. Jeszcze miesiąc, może dwa i jego śmiertelny, duszący uścisk się zamknie. Przybysz z północy, nieproszony, powoli wejdzie do domu, rozgości się w zielonkawych murach, zajmie sypialnię, potem kuchnię. Wolno przejdzie przez cały budynek, wyjdzie spokojnie tylnymi drzwiami i, bezlitosny w swej naturze, skieruje się ku następnemu domowi, zostawiając za sobą ruiny.
– Wydma jest jak powolna fala tsunami. Trudno z nią walczyć – mówi Mohamed Amar, pracownik mauretańskiej Narodowej Agencji do spraw Wielkiego Zielonego Muru (Agence Nationale de la Grande Muraille Verte). Agencja, stanowiąca część ministerstwa środowiska, zajmuje się implementacją panafrykańskiego projektu Wielkiego Zielonego Muru. Amar przedstawia się jako inżynier środowiska, chwali się dyplomem Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Naukowo-Technicznego Houari Boumédiène w Algierze.

Wieś N’Welki na południu Mauretanii jest już po części zasypana przez wydmy.

Patrzę na grzbiet leżącej przed domem ogromnej hałdy piasku. Jej pręgowana powierzchnia przypomina szlachetny sztruks. Lekki wiatr nieustanie przewiewa drobinki piasku w stronę domu. Z każdą minutą wydma nieuchronnie zbliża się do drzwi. A przecież kiedyś nie było jej tutaj. Mówią o tym ludzie, mówi o tym Mohamed, wyraźnie widać to także w krajobrazie osady, do której przyjechaliśmy wczoraj wieczorem. Domy we wsi N’Welki stoją na twardym, żwirowym podłożu, które dziś znajduje się miejscami kilka metrów pod piaskiem. Wydma wlała się tu, rozgościła między domami, zasypała podwórka i budynki. Część domów została już opuszczona przez dawnych właścicieli, a ruiny, kikuty murów, strzępy dachów wystają z piasku. Inni mieszkańcy jeszcze walczą.

Ruiny domów we wsi N’Welki.

Wychodzę na zewnątrz, idę na spacer po wsi. Widzę dzieci idące do przysypanej piaskiem szkoły, mężczyzn zmierzających do zasypanego meczetu, kobiety ciągnące przez połacie piasku baniaki z wodą. „Te żółte, dwudziestolitrowe pojemniki – myślę sobie – mogłyby być symbolem Afryki. Od Mauretanii po Kenię, wszędzie tam, gdzie dzień zaczyna się od wyczerpującej podróży po wodę”.

– To jest katastrofa klimatyczna w praktyce – wyjaśnia Mohamed Amar, siadając do parzenia herbaty. – W Europie jeszcze macie czas. Ale ci ludzie będą musieli opuścić swoje wioski. Pojadą do Nawakszutu, niektórzy będą szukać drogi do Europy.

Osada N’Welki leży jakieś trzy godziny drogi na południe od Nawakszutu, stolicy Mauretanii, przy głównej trasie prowadzącej w stronę Rusu, przejścia granicznego z Senegalem. Do granicy jest stąd może 40 kilometrów. Wydmowy teren mógłby sugerować, że N’Welki leży pośrodku Sahary. Nie, wieś znajduje się w pasie Sahelu, czyli w rejonie przejściowym między pustynią na północy a sawannami na południu.

Siatka chroniąca plantację drzew na wydmach.

„Sahel” to słowo o wielu znaczeniach. W sensie geograficznym pas Sahelu rozciąga się od Mauretanii, przez Mali, Niger, Czad, Sudan, aż po Erytreę. Mniejsze połacie Sahelu leżą też w północnych częściach Senegalu, Burkina Faso, Nigerii i Etiopii. Politycznie Sahel to pięć państw: Mauretania, Mali, Burkina Faso, Niger i Czad. Jeszcze inna jest definicja klimatyczna: to rejon położony między izohietami (liniami łączącymi punkty na mapie klimatycznej o takich samych wartościach opadów) 200 i 500 milimetrów. To też miejsce, w którym zachodzi proces głębokiego pustynnienia.

Progresja wydm we wsi N’Welki.

O to, czym jest to zjawisko, pytam Louise Baker, dyrektorkę zarządzającą Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zwalcza­nia Pustynnienia (United Nations Con­ven­tion to Combat Desertification, UNCCD).

Dostęp online

Zapewnij sobie dostęp online do wszystkich tekstów, nagrań audio i wersji na czytniki.

Skorzystaj z oferty

UNCCD powstała w 1996 roku jako organizacja mająca na celu koordynację wysiłków w walce ze skutkami długotrwałych susz i dezertyfikacji (czyli pustynnienia). Siedziba organizacji znajduje się w niemieckim Bonn, a na jej czele stoi Ibrahim Thiaw, Mauretańczyk. UNCCD zajmuje się procesami pustynnienia na całym globie, nie tylko w Afryce. – Chodzi o proces degradacji ziemi – wyjaśnia Baker i dodaje, że to zjawisko naturalne, zachodziło zawsze, odkąd istnieje rolnictwo.

Pierwszym etapem dezertyfikacji jest wycinka drzew pod pola uprawne. Takie procesy zachodzą wszędzie, również w Europie, ale rejony z niewielką ilością opadów, jak Sahel, są szczególnie narażone.
~ Louise Baker

Baker tłumaczy, że tam dezertyfikacja ma znacznie bardziej dynamiczny przebieg i ogromne konsekwencje. To dlatego, że mamy na tych obszarach do czynienia z wielkoskalowym prymitywnym rolnictwem ekstensywnym, wymagającym dużych powierzchni ziemi. W Sahelu dezertyfikacja nie jest czymś abstrakcyjnym. Ludzie widzą ją i odczuwają na własnej skórze każdego dnia. Rolnik, który w zeszłym roku zebrał dwie tony prosa z hektara, w tym roku zbierze już tylko półtorej tony. Za pięć lat gleba będzie tak wyjałowiona, że ziemia nie da żadnych plonów, a on będzie się musiał przenieść na inne pole, migrować do miasta albo do Europy.

Według danych UNCCD od 1900 roku z powodu długotrwałych susz życie straciło ponad 10 milionów ludzi na całym świecie, większość z krajów Globalnego Południa. Susze nawiedzają Afrykę znacznie częściej niż inne kontynenty. Zanotowano tam ponad 300 takich zjawisk od 1900 roku. To 44 procent w skali całego świata. Od lat 70. susze w Afryce zdarzają się coraz częściej. Wielka susza trwająca od końca lat 60. do połowy 80. w całym pasie Sahelu pochłonęła życie blisko 100 tysięcy ludzi. Jej skutkiem, oprócz głodu, konfliktów zbrojnych, niepokojów społecznych, była migracja milionów ludzi do miast lub do innych krajów. W latach 2000–2019 skutki suszy dotknęły 1,4 miliarda ludzi na całym świecie. W tym czasie w Afryce zanotowano 134 susze, w tym bardzo poważne w latach 2010 i 2012. UNCCD szacuje, że 46 procent ziem w Afryce jest dotkniętych procesem degradacji, co zagraża dwóm trzecim populacji osób na tym kontynencie. Na pustynnienie najbardziej narażony jest Sahel.

– Jakie jest tempo dezertyfikacji? – pytam.

– To jedno z miejsc na świecie, gdzie bioróżnorodność zanika najszybciej. To z powodu braku metodycznego zarządzania ekosystemami, edukacji, wykształconych ludzi, którzy mogliby zarządzać zasobami środowiska w odpowiedzialny sposób. Proces dezertyfikacji jest sprzężony z innymi czynnikami, takimi jak zmiany klimatu, przyrost temperatury, zanik opadów i wzrost demograficzny. Możemy oszacować przyrost każdego z tych czynników, ale trudno oszacować tempo dezertyfikacji jako całościowego procesu. Poza tym to zjawisko stopniowe, postępujące. Sprzężenie wszystkich czynników tworzy błędne koło – przyrost populacji zwiększa presję na ziemię poprzez zwiększanie areału rolnictwa lub intensywności produkcji. To powoduje wycinanie kolejnych połaci drzew i jeszcze szybsze jałowienie gleby – więcej z niej wyciągamy, niż wkładamy. Tempo degradacji przyśpiesza rosnąca temperatura.

– Wyjałowiona gleba może się zregenerować? – dopytuję, próbując szukać nadziei.

– Tak, to proces naturalny. Ale można go także wspomóc – wyjaśnia Louise Baker. – Mamy opisanych i skatalogowanych około dwóch tysięcy rozwiązań, które można zastosować w walce z dezertyfikacją. Zatem technicznie dobrze wiemy, co należy robić. Wyzwaniem jest, by stosować odpowiednie rozwiązanie w odpowiednim miejscu i czasie. To kwestia wiedzy i doświadczenia oraz planowania i zarządzania. Tak czy inaczej, potrzeba na to czasu, którego nie ma, jeśli musisz nakarmić coraz więcej ludzi, a do dyspozycji masz coraz mniej pól.

Degradacja ziem w Sahelu powoduje spadek produkcji rolnej o blisko 3 procent każdego roku. Według UNCCD 65 procent ziemi nadającej się do upraw lub wypasania zwierząt już uległo degradacji. Tymczasem 79 procent ludności Sahelu żyje z prymitywnego rolnictwa bezpośrednio uzależnionego od regularnych opadów i żyznej ziemi.

Od lat 70. Sahel regularnie nawiedzają kolejne fale głodu dotykające dziesiątków milionów ludzi. Wzrost średniej temperatury jest 1,5 razy szybszy niż w skali całego świata, a przyrost ludności jest jednym z największych na świecie. Blisko 80 procent populacji żyje tu za mniej niż dwa dolary dziennie, co oznacza, że jest to jeden z najbiedniejszych rejonów Afryki i świata.

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00