Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Reportaż

Tunezja: co zostało z arabskiej wiosny?

Protesty w północnej Afryce i na Półwyspie Arabskim, okrzyknięte arabską wiosną, zaczęły się w Tunezji. Ich zarzewiem było ostentacyjne bogactwo elit rządzących, ubóstwo społeczeństwa i brutalność służb mundurowych. Czy jednak w życiu przeciętnego Tunezyjczyka rewolucja wiele zmieniła?
grafika PIOTR PERŁOWSKI
POSŁUCHAJ

Na pierwszym nagraniu mężczyzna w kitlu wprowadza go na salę pod ramię, a blondynka w średnim wieku pomaga usiąść na plastikowym krześle. Wygląda na osłabionego, a nadgarstki ma obwiązane bandażami.

Dostęp online
Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Kup

Nagranie drugie. Mężczyzna mówi do kamery: „Po siedmiu dniach leczenia doktor postanowił mnie wypuścić i wystawił certyfikat, według którego powinienem być pod stałą kontrolą lekarską, ale czuję, że zostanę znów porwany, i Bóg jeden wie, co mogą mi zrobić. Wzywam do interwencji na szczeblu krajowym, regionalnym i międzynarodowym, aby położyć kres tej farsie”.

Nagranie trzecie: „Okropnie mnie traktowali. (…) Jestem zmęczony. Nie mogę już rozmawiać, Aziz, przepraszam”.

Bez powrotu

Mężczyzna z obwiązanymi nadgarstkami to Baszir Akrami. Zanim został zatrzymany pełnił funkcje sędziego śledczego w sądzie pierwszej instancji w Tunisie, a następnie prokuratora tego samego sądu. Specjalizował się w sprawach dotyczących terroryzmu i korupcji. Od stycznia 2013 roku stał na czele sądowego centrum antyterrorystycznego. Zamiast sędziowskiej togi ma na sobie zwykłe ubrania. Jest osłabiony, bo od czasu aresztowania prowadzi strajk głodowy. W maju 2022 roku, a więc prawie rok po tym, jak obecny prezydent Tunezji uzyskał niemal pełnię władzy, Baszir Akrami wraz z pięćdziesięcioma sześcioma innymi sędziami został zwolniony ze stanowiska na mocy dekretu prezydenckiego. W lutym 2023 roku aresztowano go w ramach szerszej fali zatrzymań wysoko postawionych osób.

Blondynka z wideo to jego żona, Mona Al-Gharbi, a Aziz, do którego się zwraca, jest jego synem. Nagrania zostały wykonane w szpitalu psychiatrycznym Razi w Manubie, niedaleko Tunisu, gdzie trafił prosto z aresztu, kiedy sąd odrzucił stawiane mu zarzuty o pomaganie terrorystom. Zamiast go wypuścić, policjanci z jednostki El Gorżani zawieźli go do szpitala psychiatrycznego, gdzie według rodziny przymusowo podawano mu leki. „Z powodu szaleństwa” – tak to uzasadniono. Członkom rodziny powiedziano, że próbował popełnić samobójstwo, ale oni w to nie wierzą.

– Przygotowywali po prostu kolejne zarzuty – uważa Aziz. Rozmawiamy telefonicznie na początku czerwca 2023 roku. Jestem wówczas w ich rodzinnym domu, on mieszka za granicą. – Mój ojciec ma zbyt silną psychikę, trudno mi uwierzyć, żeby tak nagle się załamał i postanowił targnąć się na swoje życie. Bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że to służby chciały go zabić. Rozsiewali plotki, że ma wysoki cholesterol, problemy z sercem i myśli samobójcze. Nawet prezydent powiedział w telewizji, że Baszir Akrami jest szalony. To się po prostu nie trzymało kupy. Nie pamiętam, żeby ojciec był chory, choćby przez jeden dzień. Rozpoczęliśmy kampanię w mediach, mówiliśmy o tym, że jest okazem zdrowia, żeby nie mogli go tak bezkarnie zabić.

W tym czasie szpital otaczały kordony mundurowych. Następnego dnia, jak przewidział Akrami, policja zabrała go ze szpitala psychiatrycznego z powrotem do aresztu i do dziś z niego nie wyszedł.

Przeczytaj też: Wolność tak, przemoc nie

Sędzia Akrami rozpoczął studia na Wydziale Prawa, Nauk Politycznych i Ekonomicznych w Tunisie jeszcze za czasów Habiba Burgiby, pierwszego prezydenta Tunezji po ogłoszeniu niepodległości kraju i wyzwolenia się spod hegemonii Francji.

Burgiba zasiadł na fotelu prezydenta w 1956 roku, a osiemnaście lat później Zgromadzenie Narodowe ogłosiło go dożywotnim prezydentem. Był wprawdzie autokratą, lecz oświeconym. Wierzył w to, że Tunezję krępują tradycje i religia, a on jest właściwą osobą, by ją z tych więzów wyzwolić, budując nowoczesne państwo.

Własnoręcznie ściągał kobietom chusty z głów, nazywając hidżab „nieszczęsną szmatą”. Zdelegalizował sądy szariackie i …

Aby przeczytać ten artykuł do końca, zaloguj się lub skorzystaj z oferty.

W „Piśmie” bierzemy odpowiedzialność za słowo.

Każdy tekst przed publikacją przechodzi wielostopniowy proces redakcji i fact-checkingu. To wymaga czasu i pracy całego zespołu. Dołącz do społeczności „Pisma”. Zamów dostęp online. Istniejemy dzięki osobom takim jak Ty.

Reportaż ukazał się w lipcowym numerze magazynu (07/2024) pod tytułem Tunezyjczycy są zmęczeni.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00