numer lipcowy
Newslettery
Rzeczywistość
Felietony
Idee
Posłuchaj
Kultura
Opowiadanie
Ponad 1500 pasażerów ustawia się w kolejce na betonowym molo prowadzącym do pawilonu informacji turystycznej, gdzie można zamówić taksówkę albo wynająć elektryczną hulajnogę. Fale pastelowych koszulek i plecionych torebek, panie w słomkowych kapeluszach i ciemnych okularach, panowie w białych mokasynach i zarzuconych na ramiona swetrach od Ralpha Laurena. Moment po otwarciu przejścia na trap jest kluczowy w pracy sekcji bezpieczeństwa promu. Wówczas najczęściej uruchamia się procedury zmierzające do schwytania złodziei kabinowych czy grasujących w tłumie kieszonkowców. Osoby, których jedynym celem jest dokonanie kradzieży i jak najszybsza ucieczka z pokładu, zaczynają działać w trakcie cumowania. Dlatego też 10 minut przed godziną zero personel odpowiedzialny za bezpieczeństwo zbiera się w pomieszczeniu kontrolnym – mrocznym pokoju zastawionym monitorami, na których w czasie rzeczywistym można obserwować obraz z kamer śledzących podejrzanych oraz funkcjonariuszy (wyposażonych w paralizatory i specjalne komunikatory podłączone do słuchawek w uchu jak u agentów Secret Service). Milo zazwyczaj zjawiała się ostatnia, w dodatku spóźniona.