Newslettery
Rzeczywistość
Felietony
Idee
Posłuchaj
Kultura
Opowiadanie
Nerwowo odwróciła się za siebie, gdy usiadła na krześle, a on dostrzegł długi warkocz z popielatych włosów, sięgający do pasa. Włosy były grube i zdrowe, a jednak wzdrygnął się na ich widok i w jednej chwili dziewczyna wydała mu się odrażająca. Jej skórę pokrywały plamy. Ani grzybica, ani świerzb, ani uczulenie na słońce czy cokolwiek innego. Nie łuszczyca. Nie było to nic, co widziałby wcześniej. Drobne, różowe i fioletowe punkty na ramionach, dekolcie i szyi, kończące się równo z linią zaciśniętych szczęk. Dłonią w rękawiczce chwycił mocno jej ramię i obracał je dookoła jak przedmiot, wstrzymując oddech, by nie poczuć zapachu ciała. Ze wstrętu i zdenerwowania zaczął się pocić.