numer listopadowy

Oferta specjalna

Jeśli zależy Ci na rzetelnych, pogłębionych tekstach, wesprzyj nas, kupując prenumeratę. Dodatkowo zyskasz dostęp do archiwum nagrań AUDIO.

Załóż konto

Rzeczywistość

Posłuchaj

Idee

Felieton

Marcin Wicha

Pokazują nam starą gazetę albo ostatnie wydanie kroniki filmowej. Sportowcy biją rekordy. Kina wyświetlają złe filmy. Trwa wystawa pudli i turniej tańca. Już tylko jedna kartka, warstwa papieru, folia ochronna, oddziela tę krzątaninę od syren, połamanych szlabanów, podręczników i pytań w testach kompetencyjnych. Na razie ludzie robią zapasy cukru i nafty. Co innego można robić w przeddzień? Czekać na rynku w haftowanych togach? Układać się stopami w stronę wybuchu? W dniu, kiedy sprzedali Kurdów, nikt z nas nie wiedział, że Kurdowie zostali sprzedani. Wszyscy mówili o wyborach. Znów było o transferze godności i niemrawej kampanii. Eksperci obsiewali swoje grządki, pracowicie nawozili i podlewali. Inwestowali w swoje „a nie mówiłem”, w swoje „przestrzegałem” i „wystarczyło mnie posłuchać”. Zapowiadały się obfite zbiory. Ale nawet eksperci nic jeszcze nie wiedzieli o Kurdach.

Kultura

Fotoreportaż

Caracas. Stolica nędzy

Humor

Komiks

FreshMail.pl