Rozmowa
Musk – Forrest Gump naszych czasów
Świat każdego dnia staje się bardziej „muskistowski” – przekonuje Ben Tarnoff, współautor książki „Muskizm. Świat według Elona Muska”.
Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.
Świat każdego dnia staje się bardziej „muskistowski” – przekonuje Ben Tarnoff, współautor książki „Muskizm. Świat według Elona Muska”.
Najinteligentniejsi, najbogatsi i najbardziej innowacyjni ludzie świata nie są już zahukanymi nerdami. Stali się tak wpływowi, że sama praca nad technologiami przestała im wystarczać. Chcą także rządzić światem. Czy coś może
Na mapie świata pojawiło się kilku aktorów – obiektów politycznych, do ukonstytuowania których nie były potrzebne ani umowy międzynarodowe, ani proklamowanie niepodległości. Wystarczyło zdobycie miliardów użytkowników. I ambicje, coraz większe
Dolina Krzemowa kocha mieszać technologie z filozofią. Nie inaczej jest teraz.
To nie mityczna, mogąca wstrząsnąć światem Sztuczna Inteligencja leży u podstaw problemów Sama Altmana i OpenAI, ale walka o to, kto Sztuczną Inteligencją będzie docelowo rządził.
Ujawniane właśnie afery, ochrzczone mianem „Pandora Gate”, działy się latami w atmosferze zbiorowego przymykania oczu przez influencerskie środowisko. Dlaczego? Bo wpływy oznaczają pozycję władzy, a lajki przez długi czas równały
Proces USA vs. Google to największa od ponad ćwierć wieku sprawa antymonopolowa w Stanach Zjednoczonych. Nie dziwne, skoro „googlowanie” stało się synonimem wyszukiwania informacji.
Disney, Netflix i Amazon wykorzystały swoją rosnącą siłę w branży, aby podkopać pozycję scenarzystów i zastosować antykonkurencyjne praktyki, które dobrze znamy ze strategii rozwoju innych Big Techów.
Gdy zaczynamy dopytywać Big Techy o zasady i oczekiwać ich przejrzystości, upominać się o uporządkowanie obowiązków cyfrowych feudałów i zakazywać rozmywania odpowiedzialności, dostajemy w odpowiedzi zasłonę dymną – freak fight
Największym science fiction jest zakładanie, że to dzięki sztucznej inteligencji uda się wyeliminować uprzedzenia, stronniczość czy dyskryminację. Tak mocno wierzymy w obiektywizm technologii, że łatwo przeoczamy jej potencjał do cementowana
Wielkie zwolnienia ujawniły prawdziwe oblicze techbiznesu. Szczególnie, że wiele wskazuje na to, że wcale nie były aż tak niezbędne.
Coraz lepiej rozumiemy, że smartfony, media społecznościowe i porno w sieci są dla dzieci równie szkodliwe co używki, w związku z czym najmłodsi nie powinni mieć do nich swobodnego dostępu.
Pierwsze oznaki kryzysu na rynku reklamowym skłoniły przedsiębiorstwa cyfrowe do wprowadzenia opłat za swoje usługi. W jakim stopniu się to udało, zobaczymy gdy płacący i niepłacący porównają swoje doświadczenia.