Wersja audio
Krzysztof Łoniewski: Ulu, znamy się od 15 lat. Czy przez ten czas Polacy zaczęli się bardziej interesować aktywnością fizyczną?
Urszula Zdanowicz: Tak, zdecydowanie. Jednak coraz rzadziej myślimy o ruchu jako o elemencie stylu życia, a coraz częściej jak o projekcie do zrealizowania czy wyzwaniu do odhaczenia. Widać postępującą polaryzację w sposobie, w jaki ludzie uprawiają sport. Z jednej strony przybywa osób, które w ogóle się nie ruszają, z drugiej – tych trenujących bardzo intensywnie, wręcz ekstremalnie. Coraz mniej jest natomiast takich „pośrodku”, czyli podejmujących umiarkowaną, regularną aktywność fizyczną. A to właśnie ta grupa odnosi największe i najbardziej trwałe korzyści zdrowotne z ruchu.
Urszula Zdanowicz, specjalista ortopedii i traumatologii narządu ruchu. Należy do kadry naukowej McGowan Institute for Regenerative Medicine przy Uniwersytecie Pittsburskim. Autorka publikacji naukowych i rozdziałów w podręcznikach medycznych. Lekarz wielu kadr narodowych, członek misji medycznej Polskiego Komitetu Olimpijskiego podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Turynie w 2006 r.
Czyli co? Twoim zdaniem doszło do rozwarstwienia?
Tak, i z roku na rok widać to coraz wyraźniej. Wystarczy spojrzeć na media społecznościowe – dominują tam ultramaratony, maratony, biegi górskie. Ekstremalne wyzwania stały się czymś bardzo widocznym i mocno promowanym.
Od razu przychodzą mi na myśl tak zwane Ironmany – prawie 4 kilometry w wodzie, ponad 180 kilometrów na rowerze i na zakończenie bieg na dystansie maratonu, czyli 42 kilometrów i 195 metrów.
Oczywiście, jeśli ambitne cele motywują kogoś do regularnego ruchu, jest to coś zdecydowanie pozytywnego. Problem zaczyna się wtedy, gdy najważniejsza staje się sama skala wysiłku. Ekstremalny trening nie zawsze oznacza większe korzyści zdrowotne, czasem może wręcz przynieść przeciwny efekt.
Najwięcej zdrowotnie zyskujemy na systematycznej, umiarkowanej aktywności dopasowanej do naszych możliwości. To jednak jest mniej sexy, mniej spektakularne, nie wygląda tak imponująco w mediach społecznościowych.
A co sądzisz o samym maratonie?
To naprawdę …
Aby przeczytać ten artykuł, zaloguj się lub skorzystaj z oferty.
Czytaj i słuchaj treści, które poszerzają horyzonty, inspirują do rozmów i refleksji. Wypróbuj „Pismo” przez miesiąc. Możesz zrezygnować w każdej chwili.
Dostęp online
wersja audio i na czytniki,
dostęp do aplikacji i serwisu
14,99 / miesiąc
Prenumerata
co miesiąc papierowe wydanie,
dostęp online do aplikacji i serwisu
24,99 / miesiąc
