Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Przeczytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Rozmowa

Kamera na miotle – kilka pytań do reżysera Wernera Herzoga

„W centrum moich rozważań była kwestia: czy warto realizować swoje marzenia? A może lepiej, by zostały tylko marzeniami?” „Pismo” rozmawia z Wernerem Herzogiem o jego najnowszym filmie „Sny o słoniach”, który właśnie wchodzi do kin.
Werner Herzog. Fot. materiały prasowe

Współpraca reklamowa z Festiwalem Filmowym Millennium Docs Against Gravity.

Bawarski reżyser zasłynął fabułami i filmami dokumentalnymi kręconymi na wszystkich kontynentach, włącznie z Antarktydą. W świecie kinematografii znany jest z intensywnych planów filmowych i nietuzinkowego podejścia do kwestii faktów w kinie dokumentalnym. Herzog jest orędownikiem tzw. ekstatycznej prawdy, którą łączy choćby z poezją i którą przeciwstawia przyziemnej „prawdzie księgowych”. W najnowszym filmie opowiada o zoologu, który w Namibii i Angoli próbuje znaleźć największe słonie świata.

Werner Herzog. Fot. materiały prasowe

Adam Robiński: Powiedział pan kiedyś, że powinniśmy wysłać w kosmos poetów, bo tylko oni są w stanie przywieźć nam stamtąd coś nowego. Czy poświęcając się pracy nad filmem takim jak Sny o słoniach, liczy pan na znalezienie nowych, wartych pokazania obrazów? A może chodzi prostu o fascynującą historię wartą opowiedzenia?

Werner Herzog: To trudne pytanie, bo przy każdym filmie musiałbym udzielić innej odpowiedzi. W tym przypadku najważniejsza była opowieść, co nie znaczy, że nie mamy zdjęć, których nikt nigdy wcześniej nie pokazał. Chodzi mi przede wszystkim o ujęcia słonia kroczącego pod wodą. To niezwykle piękne kadry. Zwykle więc chodzi o połączenie wciągającej historii z efektownymi zdjęciami. Przede wszystkim zajmuję się jednak storytellingiem.

Gdzie powstały wspomniane ujęcia?

W dość płytkim jeziorze, dzięki czemu operator był w stanie brodzić z wodą po ramiona, wyposażony w kamerę trochę bardziej zaawansowaną niż GoPro. Musi pan wyobrazić sobie miotłę, na której końcu zamiast szczotki znajduje się kamera. Słonie, które pasą się w takich płytkich jeziorach, szukają w nich niektórych roślin, a my możemy to podejrzeć. Nie wykazują agresji, bo nie czują się zagrożone. Reszta to kwestia cierpliwości, i pewnie odrobiny odwagi.

Tę scenę nakręciliście w trakcie realizacji filmu? Czy zdjęcia powstały przy innej okazji?

Część z nich istniała już wcześniej, ale co nieco dokręciliśmy. Punktem wyjścia do tej historii było poszukiwanie słoni. Od początku towarzyszyło mi też pytanie, kluczowe z punktu widzenia filmu: czy warto za wszelką cenę realizować swoje marzenia? A może lepiej, by czasem pozostały niezrealizowane, dzięki czemu ich nie tracimy?

Pod koniec filmu, gdy zoolog i odkrywca Steve Boyse, jego bohater, w końcu zdobywa niezbity dowód na istnienie słonia-zjawy, komentuję to zza kadru, że teraz będzie musiał dożyć resztę swoich dni z tym sukcesem. Te rozważania stały się dla mnie jasne, gdy tylko zetknąłem się z materiałem. Gdy spotkałem Steve’a i pracujących z nim tropicieli. Reszta dzieje się na bieżąco, w terenie. Musisz wiedzieć, czego szukasz. I musisz być szybki. W ciągłej gotowości, by zarejestrować to, co dzieje się wokół ciebie. Nawet jeśli czasem te zdarzenia i obrazy nie są oczywiste.

To, że „Steve będzie musiał żyć ze swoim sukcesem”, przypomina inną, powielaną w internetowych memach pana wypowiedź – o pomylonym pingwinie, który z zagadkowych powodów wędruje w głąb antarktycznego interioru. To scena z pańskiego filmu Spotkania na krańcach świata. Dla pana jako filmowca ważne było, by Steve’owi się poszczęściło?

Zupełnie nie. Wziąłbym w ciemno to, że mu się nie udaje, choć pewnie wtedy powstałby trochę inny film niż Sny o słoniach.


Obszerną sylwetkę bawarskiego reżysera przedstawimy w jednym z kolejnych numerów „Pisma”.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00