Oni też przekraczają miarę, burmistrz i elita,
przysyłając listy pełne świetnych ofert
życia tak zawrotnego, że blask na peronach
gra jak pozytywka i ktoś parska śmiechem
kiedy wiatr podrzuca liście i odsłania krew,
którą skryło złoto jesieni. I chce się płakać,
bo cierpimy oszczędnie pośród znacznych ofiar.
Ale ktoś komuś tłumaczy, że żyje zachłannie,
przeskakując z nocy w pospieszne poranki,
a ktoś tłumi skowyt, wkładając wieczorem
ironiczny uśmiech jak dwurzędowy garnitur.
I tylko jesienią zdołasz poznać ideoplastykę
snu, co wyrasta na zboczach powietrza:
in girum imus nocte et consumimur igni
(w koło idziemy nocą i trawi nas ogień).
Utwór pochodzi z tomu Życie na Korei dostępnego obecnie w Wolnych Lekturach.
Andrzej Sosnowski –poeta, tłumacz (m.in. Elizabeth Bishop, Johna Ashbery’ego, Henry’ego Greena). Redaktor „Literatury na Świecie”. Laureat Nagrody Osobnej – specjalnego wyróżnienia Nagrody Literackiej Gdynia w 2011. W 2013 roku otrzymał Nagrodę Literacką Gdynia za tom Sylwetki i cienie. Laureat Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej „Silesius” 2017 za całokształt twórczości.