Poezja

Duch lasu

 


 

Dałam się oszukać jak wędrowcy, którzy tropią ducha lasu.

Idą po jego śladach nie wiedząc, że ma stopy odwrócone na wspak.

Szukają go na północy, a on jest na południu.

Wspinają się za nim na wzgórze, a on znika w dolinie.

Chcą go zmęczyć długim marszem, a sami, ledwo dysząc,

zatrzymują się i kręcą w kółko tam, skąd wyruszył.

 

Gdyby to był kapryśny duch lasu, gdyby on wyprowadził mnie w pole.

Gdyby trik był jak z groźnej baśni: ślady stóp odwróconych na wspak.

Ale to byłeś ty. Twoje zwyczajne słowa, małe gry,

znane nam obojgu aż za dobrze. Najbardziej zdradliwy las.

 

FreshMail.pl