Poezja

Góra wody

 


 

Tymczasem nie może cię znieść ani przestawić. Na nagiej plaży,

w zapiaszczonych ciuchach zaklina tę uprząż, żeby się nie starła, nie

skruszyła na kwarc. Jak mogłaby ci wybaczyć, że żadne jej słowo nie ma

mocy wcielać

 

Pamięta — amantom na szczytach purpurowych schodów ani się

śniło oszczędzanie na wypadek zmian okoliczności. A tobie się śni i skąd

mogła wiedzieć, że to będzie raczej jak kolaboracja, jak kolega z kolonii,

z którym się potem wymienia po liście.

 

Za morze pójście,

do zmulonej delty.

 

 

 

Wiersz Barbary Klickiej pochodzi z domeny publicznej.
Więcej wierszy tej poetki i innych twórców na stronie Wolnelektury.pl

 

Masz przed sobą otwartą treść, którą udostępniliśmy Ci w ramach promocji „Pisma”. Nie działamy dla zysku i świadomie zrezygnowaliśmy z modelu funkcjonowania opartego na przychodach reklamowych. Odkryj pozostałe treści z naszego magazynu, także te w wersji audio – kup dostęp online.

FreshMail.pl