Esej

Niepodległość w prezencie i symboliczna pustka 1918 roku

Rozstrzygnięcie pierwszej wojny światowej przyniosło Polsce niepodległość, lecz jej przebieg oddalił nasz kraj od Zachodu.
rysunki Rafał Piekarski

Z polskiej perspektywy rok 1918 oznaczał przede wszystkim rozpad mocarstw zaborczych. To zaś pozwalało na realizację pieszczonego przez polską kulturę od ponad stu lat marzenia o odzyskaniu politycznej suwerenności. Marzenie to zostało jednak wypowiedziane przede wszystkim w języku nostalgicznym, przez zwolenników romantycznej wizji historii, w której ideałem była Pierwsza Rzeczpospolita o przednowoczesnym charakterze. Sama zaś wojna, poza pewnymi wyjątkami – jak zniszczenie Kalisza – polskie ziemie właściwie ominęła.

To wszystko wpłynęło na charakter Drugiej Rzeczypospolitej. I wpływa do dzisiaj na sposób pamiętania 1918 roku. Święto niepodległości, odzyskanej – poza Wielkopolską – w sposób zupełnie nieheroiczny, jest zawieszone w symbolicznej pustce. Nieopowiedziane, a jednocześnie rozrastające się do rozmiarów wielkiej wydmuszki, którą mogą wypełnić zupełnie dowolne treści: od czekoladowych orłów po ryki demonstrujących kiboli. Pierwsza wojna światowa jest naszą „wielką nieobecną”.

Zupełnie inaczej było w krajach Europy Zachodniej. Tu Wielka Wojna objawiła się w całej swojej hipernowoczesności: przemysłowym zabijaniem, masowością, bezsensem instrumentalnego działania, w którym skuteczność i sprawność staje się ważniejsza niż sam cel. Verdun było prekursorskie dla fabryk śmierci. Odpowiedzią była wielka rewolta przetaczająca się przez armie i społeczeństwa Niemiec, Francji i Rosji. Ta rewolucyjna kontestacja porządku, który doprowadził do wojny, a następnie reakcja na samą rewolucję, nadała charakter kulturowemu i politycznemu klimatowi krajów Zachodu, z jego trwającą przez cały XX wiek ucieczką do przodu. Charakter zupełnie niezrozumiały z polskiej perspektywy.

 


jeśli przyjąć taksformułowaną hipotezę, to głęboka różnica we wrażliwości historycznej oddzielająca Polskę od Zachodu staje się lepiej zrozumiała. Aby jednak dostrzec głębię tego pęknięcia, trzeba dokładniej przyjrzeć się jego genealogii.

Święto niepodległości, odzyskanej – poza Wielkopolską – w sposób zupełnie nieheroiczny, jest zawieszone w symbolicznej pustce. Pierwsza wojna światowa jest naszą „wielką nieobecną”.

Wielka Wojna, jak do dzisiaj nazywa się pierwszą wojnę światową na Zachodzie, była też pierwszą prowadzoną za pomocą środków cywilizacji przemysłowej. Ogrom działań wojennych był nieporównywalny do czegokolwiek, czego ludzkość doświadczyła w ciągu swojej – skądinąd długiej i morderczej – historii. Wystarczy zauważyć, że o ile armie epoki napoleońskiej liczyły dziesiątki, wyjątkowo setki tysięcy żołnierzy, na frontach lat 1914–1918 tkwiły miliony. W samej bitwie pod Verdun, toczonej przez rok, zginęło mniej więcej osiemset tysięcy ludzi. Bez szczególnego efektu.

Prowadzenie tej wojny było …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Wykup dostęp online