Wersja audio
Adam Robiński: Obudzony w środku nocy wymienię stolice Burkina Faso, Brunei i połowy państw Oceanii. A jaką bezużyteczną wiedzę ty wyniosłeś ze szkoły?
Konrad Skotnicki: Cykl rozwojowy ślimaka! To wiedza, której potrzebują tylko badacze ślimaków, zresztą pewnie nie wszyscy. Tymczasem polska szkoła stara się ją zaszczepić każdemu z nas. To jeden z absurdalnych przykładów, które lubię przywoływać.
A co z pantofelkiem? Czy dzieci powinny uczyć się o pantofelku? O jamochłonach?
Według mnie absolutnie nikt nie powinien musieć się uczyć o pantofelku. Nie na etapie podstawówki czy liceum. Podstawowy problem polskiej szkoły wynika z faktu, że z jakiegoś powodu w żaden sposób nie weryfikujemy jej skuteczności. Wyobraź sobie firmę, która chce nauczyć czegoś swoich pracowników. Projektuje się proces, a potem sprawdza na dużych grupach ludzi, czy rzeczywiście się tego nauczyli. I jeśli w dziewięciu przypadkach na dziesięć okazuje się, że nic nie umieją, to znaczy, że proces został zaprojektowany źle. Hardcorowo źle. Nie znam żadnego programu rządowego, który weryfikowałby skuteczność polskiej szkoły. Mamy inne, przede wszystkim rozrywkowe, typu Matura to bzdura. One mówią nam jednoznacznie, że ze szkoły pamiętamy mało albo nic.
Zajmujesz się popularyzacją nauk ścisłych w mediach społecznościowych, na TikToku obserwuje cię 860 tysięcy osób, na YouTubie – 100 tysięcy. Zapytam cię więc jako kogoś, kto ma większy posłuch niż nauczyciele: co polska szkoła robi źle?
Dziś każdy przedmiot w podstawówce prowadzony jest tak, jakby wszyscy mieli potem robić z niego doktorat. Pantofelek to jeden przykład. Innym niech będzie chemia: „podaj x sposobów na otrzymywanie soli”. Na jakimś etapie życia musiałem się tego nauczyć na pamięć. Nigdy mi się to potem nie przydało, a przecież mam doktorat z chemii! Każdy przedmiot w polskiej szkole ładuje nam do głów tego typu rzeczy. I zamiast myśleć, jak to zmienić, kolejne rządy tworzą albo likwidują gimnazja, nazywając to wielką i ważną reformą. To nie jest żadna reforma! To jest robienie bałaganu, który odkręcać będziemy w przyszłości, robiąc inny, jeszcze większy bałagan.
Przyglądałeś się założeniom najnowszej reformy …
Aby przeczytać ten artykuł, zaloguj się lub skorzystaj z oferty.
Czytaj i słuchaj treści, które poszerzają horyzonty, inspirują do rozmów i refleksji. Wypróbuj „Pismo” przez miesiąc. Możesz zrezygnować w każdej chwili.
Dostęp online
wersja audio i na czytniki,
dostęp do aplikacji i serwisu
14,99 / miesiąc
Prenumerata
co miesiąc papierowe wydanie,
dostęp online do aplikacji i serwisu
24,99 / miesiąc

Rozmowa ukazała się w lutowym wydaniu „Pisma” (02/2026) pod tytułem Zamiast budowy pantofelka.