Macie już katalog? Też zaczęliście zakreślanie? Tak, wiem, to marnowanie papieru, bo przecież program Millennium Docs Against Gravity jest dostępny online, bla, bla, bla… Bądźmy jednak szczerzy: klikanie nie sprawia tak dużej przyjemności jak planowanie udziału w seansach w sposób analogowy. Szczególnie, że tym razem organizatorzy zadbali, byśmy mieli w tym jeszcze więcej funu – w gazetce festiwalowej znajdziecie specjalną stronę, na której możecie stworzyć własny harmonogram. A jeśli potrzebujecie podpowiedzi, co obejrzeć podczas 23. edycji MDAG, jak co roku przychodzimy z pomocą. Sprawdźcie zestawienie 10 festiwalowych filmów, którymi zachwycił się zespół „Pisma”.
Nie przegap: Premiera Pisma. Jak budować rezyliencję, kiedy świat się chwieje?
Do tej listy dorzucę jeszcze Sny o słoniach, czyli najnowszy dokument legendy kina, Wernera Herzoga. I mam nadzieję, że nie spotka mnie w redakcji żaden nieszczęśliwy wypadek (na przykład nikt „przypadkiem” nie obleje mnie wrzątkiem), jeśli zdradzę tu, że niebawem na naszych łamach przeczytacie rozmowę z reżyserem. Przeprowadził ją Adam Robiński i nawet nie będę ukrywał, jak mu tego zazdroszczę!
A gdy już wyjdziecie z kina i nadal będziecie spragnieni kulturalnych wrażeń, sięgnijcie po planer. Bo dokumentalna uczta to nie wszystko, co czeka was tej wiosny.
Do zobaczenia na kulturalnej trasie!

TEATR
Requiem dla snu
Narodowy Stary Teatr, Kraków
2, 3 i 5 maja oraz 23, 24 i 26 czerwca
Czy wy też nie mogliście się pozbierać po obejrzeniu Requiem dla snu w reżyserii Darrena Aronofsky’ego? Dwadzieścia sześć lat po premierze filmu przyszedł czas na teatralną adaptację kultowej powieści Huberta Selby’ego Jr. To pierwsza koprodukcja Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie oraz STUDIO teatrgalerii w Warszawie, a jej twórcą jest Jakub Skrzywanek, znany wam już z pismowych łamów.
Requiem dla snu Skrzywanka nie jest moralitetem jak literacki pierwowzór Selby’ego, nie jest też jedynie destrukcyjnym obrazem uzależnienia, jaki na ekranie zaprezentował Aronofsky. W spektaklu skupiono się przede wszystkim na relacjach – tych, które tworzymy z innymi ludźmi, z nami samymi i z naszymi ciałami. A także na tym, w jaki sposób rekompensujemy sobie towarzyszące tym relacjom niepowodzenia i braki.
W świat przedstawiony wchodzimy jako widzowie reality show. Pierwszoplanowe role należą w nim do Sary Goldfarb (wciela się w nią zjawiskowa Anna Radwan) i jej syna Harry’ego (granego obłędnie przez Roba Wasiewicza). Śledząc nieustanną pogoń bohaterów za dopaminowym spełnieniem, dowiadujemy się przy okazji, jak dziś dostać towar i kto, oprócz fikcyjnych postaci, może po niego z łatwością sięgnąć. Skrzywanek demaskuje też nieskuteczność metod, które wykorzystujemy, by pomóc sobie w kryzysie (to nie przypadek, że jedna ze scen do złudzenia przypomina rozmowę z ChatGPT).
Requiem dla snu ogląda się na wdechu. Spektakl nie różni się pod tym względem ani trochę od filmu i podobnie jak on trzyma w napięciu do ostatniej sceny. Ta zaś pozostaje w pamięci na długo po wyjściu z teatru. Więcej nie zdradzę.
PS. Polujcie na wejściówki, bo spektakle w Krakowie i Warszawie na kilka miesięcy w przód są już całkowicie wyprzedane.
więcej: stary.pl

MUZYKA
Tori Amos. In Times of Dragons Tour
COS Torwar, Warszawa
12 maja
„I knew a girl who wrote Silent All These Years. Where is she?” – śpiewa Tori Amos w Shush, który otwiera jej najnowszy, 18. studyjny album In Times of Dragons (krążek będzie miał swoją premierę już 1 maja).
W 1992 roku artystka płytą Little Earthquakes (z której pochodzi wspomniane wyżej Silent All These Years) całkowicie zmieniła zasady gry, sprzeciwiając się wytwórni, która próbowała uczynić z niej drugą Tracy Chapman („Nikt nie chce słuchać brzmienia klawiszy, teraz modne są gitary” – mówili). Dziś Tori Amos zadaje sobie pytanie, czy wciąż ma odwagę zabrać głos i sprzeciwić się wszystkiemu, co reprezentuje demoniczny jaszczur-miliarder. Czasy się zmieniły, zło przybrało inną formę – ukrywając się w gąszczu algorytmów, w agendach międzynarodowych korporacji – ale jego filozofia pozostaje ta sama. Jego celem jest cofnąć nas do feudalnych mroków, pozbawić praw kobiety i mniejszości, uciszyć.
In Times of Dragons to album koncepcyjny, muzyczny manifest w obronie demokratycznych wartości (zresztą nie pierwszy w twórczości Amos – pamiętacie politycznie naładowane American Doll Posse oraz Scarlet’s Walk?). Tym razem jednak Tori nie jest w tej walce sama. Na płycie pojawia się postać córki, która dorosła i stała się kobietą (podobnie jak córka artystki, Tash). Wspólnie śpiewają Stronger Together. I to właśnie w byciu razem należy pokładać nadzieję.
W oczekiwaniu na warszawski koncert Amos sięgnijcie nie tylko po najnowszy album, ale także po jej wcześniejsze nagrania. A jest do czego wracać. Podrzucam kilka tytułów moich ulubionych utworów: Hotel, Concertina, Cruel, Father Lucifer, Caught a Lite Sneeze, Hey Jupiter, Taxi Ride… Mógłbym tak w nieskończoność.
PS. A jeśli to wasze pierwsze spotkanie z Tori i chcecie dowiedzieć się więcej o jej twórczości, polecam wam pierwszy odcinek mojego podcastu Trzaski i Szmery. Rozmawiam w nim z polską biografką artystki, dziennikarką Dagny Kurdwanowską.
więcej: livenation.pl

TEATR
Mała empiria
STUDIO teatrgaleria, Warszawa
16, 17, 19, 20, 21, 23 i 24 maja
„Pewne rzeczy trzeba robić w życiu dość wcześnie, bo później uczucie «nie zdążę» staje się zbyt intensywne” – mówi Ewelina Żak, aktorka, lat 49. Ze sceny tłumaczy nam paradoks wieku średniego: okresu, w którym prowadzimy „życie w międzyczasie”, obserwując dorastające dzieci i starzejących się rodziców, gdy „nic jeszcze nie wiemy o prawdziwej starości, ale mamy już o niej pewne wyobrażenie”.
Punktem wyjścia do słodko-gorzkiego monodramu w reżyserii Anny Ilczuk jest esej Katarzyny Sobczuk (Wydawnictwo Dowody). I co to jest za tekst! Są w nim humor i literacka precyzja, a także melancholijne refleksje i filozoficzne rozważania o życiu, przed którym bronimy się tak usilnie, że wciąż nie jest nasze. Opisane przez Sobczuk mikrosytuacje ożywają na scenie za sprawą Żak – trudno oprzeć się wrażeniu, że to nie tylko kreacja, lecz coś, czego aktorka sama doświadczyła w prawdziwym życiu.
A potem przychodzi refleksja, że może rzeczywiście tak było. I kolejna, że przecież ja, Mateusz, wkrótce lat 30, kilkukrotnie podczas spektaklu przyłapywałem się na tym, że w myślach powtarzam: „mam tak samo” (bo tak jak bohaterka po zjedzeniu zupy opłukałem talerz, a potem nałożyłem na niego drugie). Oglądając Małą empirię po raz pierwszy, poczułem jednak, że jakoś to będzie. Z tym zapominaniem, bólem pleców i przekładaniem spotkań z przyjaciółmi na wieczne nigdy. Jakoś to będzie… Przynajmniej nie mam dzieci!
więcej: teatrstudio.pl

LITERATURA
Festiwal Fabuły 2026
CK ZAMEK, Poznań
19–23 maja
Dużo w planerze muzyki, teatru i kina, a gdzie jakieś spotkania wokół książek? Sypię głowę popiołem i wszystkich stęsknionych literackich wrażeń zapraszam w maju do Poznania. Siódma edycja Festiwalu Fabuły odbywa się pod hasłem „Sztuka pisania, sztuka czytania”, bo jak zauważa Marcin Jaworski, kurator wydarzenia, potrzebujemy dziś pielęgnować partnerstwo między osobami piszącymi a czytającymi, aby literatura mogła zachować swój aktywizujący potencjał.
Na co się wybrać? Szczególnie polecam spotkanie autorskie „Pisarz na wojnie” z ukraińskim poetą i eseistą Serhijem Żadanem, a także wieńczącą festiwal rozmowę z Dorotą Masłowską – tegoroczną laureatką Nagrody im. Adama Mickiewicza, którą pisarka odbierze właśnie w Poznaniu podczas festiwalu.
PS. Będzie też nocne czytanie połączone z wędrówką po Zamku!
więcej: festiwalfabuly.pl

MUZYKA
Garbage live
Letnia Scena Progresji, Warszawa
30 maja
Tori Amos to niejedyna ikona alternatywy, która zawita do nas w maju. Amerykański zespół Garbage, pod wodzą charyzmatycznej wokalistki Shirley Manson, po 14 latach wraca do Polski. Warszawa będzie jednym z pierwszych przystanków na rozpoczynającej się niebawem europejskiej trasie koncertowej grupy. Mam tylko jedno pytanie: dlaczego musieliśmy czekać tak długo?
Na Letniej Scenie Progresji wybrzmią największe bangery Garbage i kawałki z ich ostatniego albumu Let All That We Imagine Be the Light. Trzydzieści lat po swoim muzycznym debiucie wciąż są tak samo bezczelni, a Shirley Manson nie przestaje śpiewać o tym, co ważne (jeśli macie zły dzień, odpalcie chociażby Get Out My Face AKA Bad Kitty).
Ja najbardziej czekam, żeby usłyszeć na żywo utwory z mojego ulubionego krążka grupy, Version 2.0. Dołączycie do mnie pod sceną, zdzierając gardło przy I Think I’m Paranoid oraz Push It?
więcej: winiarybookings.pl

TEATR
Dystans
Malta Festival, Poznań
24 i 25 czerwca
Nie tylko dzielące nas miliony kilometrów budują między nami dystans. Boleśnie przekonują się o tym bohaterowie najnowszego spektaklu Tiago Rodriguesa, portugalskiego reżysera i dyrektora artystycznego Festival d’Avignon (to jeden z najważniejszych festiwali teatralnych na świecie! Ten, którego spektakle odbywają się na dziedzińcu słynnego Pałacu Papieskiego. Od lat mam to wydarzenie na swojej wishliście).
Jest 2077 rok. Ziemię trawi katastrofa klimatyczna, a władzę nad światem przejęły korporacje. Ali (Adama Diop) pracuje w szpitalu i wciąż żywi nadzieję, że planetę da się jeszcze uratować. Jego córka Amina (Alison Dechamps) pozbawiona jest złudzeń, dlatego, nic nie mówiąc ojcu, wyrusza na Marsa z misją kolonizacyjną. Oboje marzą o lepszej przyszłości, ale każde z nich wyobraża ją sobie inaczej. I są to wizje, które całkowicie się wykluczają.
Rodrigues, choć osadza swój spektakl w dystopijnej przyszłości, tak naprawdę opowiada o tym, co uniwersalne. Bo czy przynajmniej raz podczas rozmowy z rodzicami lub dziećmi nie zdarzyło wam się pomyśleć: „Z jakiej planety oni się wzięli?”. Dystans mówi o miłości i umiejętności odpuszczania, która – choć często wiąże się z rezygnacją z własnych oczekiwań – bywa również największym wyrazem uczuć. To „kocham cię” w działaniu.
PS. Przygotujcie chusteczki.
więcej: malta-festival.pl

SZTUKA
24. Przegląd Sztuki SURVIVAL
dawna Klinika Psychiatrii i Chorób Nerwowych, Wrocław
26–30 czerwca
Kto powiedział, że miejsce sztuki jest jedynie w muzeum? Fundacja Art Transparent od ponad dwóch dekad udowadnia, że działania artystyczne mogą być realizowane nie tylko w murach uznanych instytucji kultury, lecz przenikać także tkankę miejską i pojawiać się w miejscach, które wcześniej pełniły zupełnie inną funkcję.
Do tej pory organizowany przez fundację wrocławski Przegląd Sztuki SURVIVAL odbywał się między innymi na Dworcu Głównym PKP, Bulwarze Xawerego Dunikowskiego, w Parku Stanisława Tołpy, audytorium Wydziału Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego czy w hali fabryki automatów tokarskich przy ulicy Grabiszyńskiej. Tym razem wyłonione w konkursie osoby artystyczne – wśród których są Daniel Kotowski, Nikita Krzyżanowska, Paweł Błęcki, Iza Koczanowska czy Magdalena Hueckel (której apteczkę mogliście przeczytać na naszych łamach) – zaprezentują swoje prace w kompleksie dawnej Kliniki Psychiatrii i Chorób Nerwowych przy ul. Bujwida 44.
Hasłem tegorocznego SURVIVALu jest „Palec w sercu”, które – jak tłumaczy zespół kuratorski – ma nawiązywać do gipsowego odlewu palca legendarnego wrocławskiego kardiochirurga Wiktora Brossa. Realizacje prezentowane w ramach przeglądu będą skupiać się na mechanizmach, które ze zdobyczy nowożytnej nauki uczyniły narzędzia wykorzystywane do tworzenia podziałów i wywierania wpływu, a także ustanawiania wiedzy, która miała służyć potęgowaniu przemocy. Bo historia medycyny ma też swoją ciemną stronę, a sztuka jest po to, byśmy potrafili ją dostrzec.
więcej: survival.art.pl
zdjęcia: materiały prasowe
Mecenasem cyklu Kulturalny planer jest ORLEN Art&Science.

