Opowiadanie

Trzy dni z życia Józefy Joteyko

Co robi dziewczynka, która w bramie swojego domu przy Smolnej 23 znajduje martwego kreta? 

Jest 1877 rok, wiosna. Rok temu przyjechała z Poczujek pod Kijowem do Warszawy. Mama uważała, że Józefie i jej trójce rodzeństwa trzeba zapewnić porządne wykształcenie. Józefa też marzyła, żeby się wyrwać z rodzinnego majątku do miasta.

W Poczujkach podsłuchała z łóżka wieczorną rozmowę rodziców. 

– Minęły czasy, kiedy wystarczyło zapewnić dzieciom ogładę towarzyską, znajomość języków i edukację muzyczną – powiedziała mama. 

– Nie ruszę się z ojcowizny! Nie ma mowy – odpowiedział ojciec. – Wiesz, że jestem już zmęczony. 

Potem Józefa zasnęła, ale rozmowa musiała trwać dalej, bo dwa miesiące później ojciec wydzierżawił część majątku (plantację buraków cukrowych) i przenieśli się całą rodziną, razem z francuską guwernantką, panią Perosette, do Warszawy. 

Znaleźli przestronne mieszkanie w Śródmieściu, zatrudnili służących, a na wakacje jeździli, jak ich sąsiedzi, do Szwajcarii. 

Wszystko byłoby dobrze, gdyby tylko mama nie była rozczarowana szkołą Józefy. „Niski poziom i do tego teraz nawet polski wykładają po rosyjsku. Nie po to przenieśliśmy się do Warszawy”. Wpadła na pomysł, żeby urządzać u nich w domu komplety po polsku. Na Smolną zaczęli przychodzić najlepsi warszawscy nauczyciele historii naturalnej, historii Polski, historii powszechnej, matematyki i rysunku. 

Józefa najbardziej lubi, kiedy opowiadają jej o uniwersytecie. To wielki, tajemniczy gmach. Kwadrans piechotą ze Smolnej. Poważni profesorowie i studenci, którzy wchodzą i wychodzą przez wysoką ozdobną bramę, też mają w sobie coś tajemniczego. Józefa wyobraża sobie, że to dlatego, że wnoszą i wynoszą stamtąd pod cylindrami wiedzę o świecie. I stąd te miny. 

Józefie podobają się też proste, praktyczne mundury studentów. Ale dlaczego nie ma wśród nich kobiet? 

Często specjalnie wraca do domu okrężną drogą, żeby tylko przejść obok uniwersytetu. A w domu ćwiczy przed lustrem poważne miny. 

Raz podsłuchała rozmowę studentów. Jeden przyłożył cwikiery do oczu i powiedział głośno:

 – Pragnę zbadać wszystko, co jest, a potem …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Wykup dostęp online

Fragment pochodzi z książki W poszukiwaniu lepszego świata. 20 opowieści o postaciach nauki, koncepcja Jerzy Duszyński, Anna Plater-Zyberk, opracowanie i redakcja Jerzy Duszyński, Eliza Kącka, Anna Plater-Zyberk, ilustracje Agata Endo Nowicka, PAN 2021.