Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Poezja

Drzewa

POSŁUCHAJ

Klon jawor, lipa, olsza. Jodła, świerk i sosna 

są jak nasze emocje. Są jak radość, zachwyt a nawet spokój. 

Radość ptaków, schronienie ssaków, ukojenie owadów.

Niczym cierpliwi rodzice drzewa tłumaczą nam co i jak czujemy.

Nazwaliśmy je trafnie: miłość, nienawiść, topola. Lipa, wierzba, rozpacz. 

By tworzyły emocjonalne krajobrazy, pośród których żyjemy szukając się nawzajem.

Byśmy trwali jak liście i drżeli jak korzenie.

Bywają ciężko- albo lekkonasienne. Zapylane przez wiatr, owady, deszcz.

Padają blisko bądź daleko od jabłoni. Kiełkują jak nadzieje 

w beznadziejnych miejscach i rosną, rosną, nadając formę przeżytemu.

Wiosną zbierają się w grona, zawiązki i liście. Potem, jesienią, można je 

brać garściami, przeżywać albo ofiarować komuś. Kiedy zrozumiałem, że są okryto-

i nagozalążkowe, natychmiast chciałem okryć te nagie.

Czy widzieliście kiedyś samotną gruszę wśród pól? 

Albo dwustuletnią jodłę rżniętą przez pijanych drwali?

Może stado osik w panice, gotowych do ucieczki przed człowiekiem?

Ilekroć wchodzimy do lasu, palczaste liście klonów sprawdzają kto idzie, z czym

przychodzi.

Masz przed sobą otwartą treść, którą udostępniamy w ramach promocji „Pisma”. Odkryj pozostałe treści z magazynu, także w wersji audio. Jeśli nie masz prenumeraty – zarejestruj się i wykup dostęp.

Grafika kierująca do spisu treści listopadowego numeru Pisma.

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00