
»Pobierz okładkę kwietniowego wydania „Pisma”«
Założę się, że każda z osób czytających „Pismo” w wersji drukowanej ma rytuał związany z jego lekturą. Są tacy, którzy celebrują kolejny numer „Pisma” w podróży, zawsze zabierając go ze sobą do pociągu. Są tacy, którzy lubią czytać nasz magazyn w weekendowy poranek w pościeli. Są też ci, którzy w pośpiechu wkładają „Pismo” do torby, pędząc w kierunku codziennych spraw, a potem czytają je w kolejce do lekarza lub w autobusie. Anubis czyta „Pismo”, popijając kawę w Cafe Rio, w miejscu, w którym zatrzymuje się czas. I tego nam wszystkim tą ilustracją życzę: zatrzymania się i spokoju.
Joanna Karpowicz