Historia osobista

Opowieść z drugiej ręki

Postanawiam, że zostanę osobą praworęczną. Na wszelki wypadek.

Trzymam w lewej ręce małą różowo-pomarańczową brzoskwinię z gumiastej pianki, widać jej smakowity przekrój, bo ćwiartka jest wykrojona. Płaczę.

Tęsknię za moim ojcem. To do niego należała brzoskwinka. Nosił ją przy sobie przez cały okres rehabilitacji po wypadku – nieszczęśliwie przeciął sobie ścięgna w prawej ręce. Ściskanie brzoskwinki miało pomagać w ćwiczeniu ręki. Sławek Karpowicz był malarzem, profesorem krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Urodził się w Szczebrzeszynie, chęć malowania zagnała go do Krakowa. Studiował w pracowni Jana Szancenbacha, potem został jego asystentem. Z czasem sam stał się profesorem, prowadził własną pracownię malarstwa. Studenci go uwielbiali. Nie tylko ci, którzy u niego studiowali. Pamiętam jak raz Wili Sasnal, który podobnie jak ja był w pracowni profesora Misiaka, zwierzył mi się, że podziwia malarstwo mojego ojca. Ojciec malował mocne, doskonałe obrazy. Zmarł na raka.

Oferta specjalna

Wykup prenumeratę i skorzystaj z promocji. Do rocznej prenumeraty papierowej dołączamy torbę z limitowanej serii w prezencie.

Kup prenumeratę

Nigdy nie rozmawiałam z nim o tym, co czuł po wypadku z ręką, kiedy nie mógł malować. Rozczulam się jeszcze bardziej. Dzwoni moja siostra, pyta, czemu płaczę. Mówię jej o brzoskwince. Ona mi na to, żebym się przyjrzała dokładnie, bo to nie brzoskwinka, tylko przekrój prostaty. Prezent od przyjaciela, dentysty. Gadżet z jakiejś konferencji medycznej. Faktycznie, jest nadrukowane małe logo. Już mi lepiej.

Obrazów mojego ojca malowanych w okresie rehabilitacji jest niewiele. Jakiś mroczny autoportret z zabandażowaną ręką. Zaczęty, nieskończony. Musiał się bardzo wkurzać. Szkoda, że o tym nie gadaliśmy, bo złość jest też i moim pierwszym uczuciem, kiedy po raz kolejny muszę zrobić dłuższą przerwę w pracy z powodu choroby de Quervaina. To przewlekły stan zapalny pochewki ścięgnistej nadgarstka. Należy do grupy zaburzeń zwanych entezopatiami, czyli zmian …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Kup prenumeratę

FreshMail.pl