Poezja

Powołania

 


Sławiąc wojenne rzemiosło wierszem przebitym cenzurą,

rymem gwałtownym i męskim nienawiść męża do męża,

młodzieńcy o łydkach krzemiennych ciasno opiętych skórą

ze szczękiem szli nagolennic i blaskiem rażącym oręża.

 

Euforbos dźgnął Patroklesa, – jak pięknie Hektor go dobił,

w szyszaku szumiącym Achilles, jak pięknie raził Hektora!

Chwalcież maczugę i topór, miecz obosieczny i chrobry,

przemyślną taneczność ciosu i ostrą roztropność oporu!

 

Waszą jest sprawą osądzić strofą żołnierską i mocną

nienawiść męża do męża i wyrok w śpiew ucieleśnić –

a moją płomienną sprawą

w rozgrzane dzbany nocy

cedzić dzwoniące miody

żeńskiej

odmiennej

pieśni.

 

Wiersz ukazał się w numerze 86. pisma „Czas”, w 1937 roku.

 

FreshMail.pl