Wersja audio
Jest 27 października 2022 roku, sala III Komitetu Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Przed delegatami kilkudziesięciu państw siedzi 45-letnia włoska prawniczka w charakterystycznych okularach w grubych czarnych oprawkach i dużych okrągłych kolczykach. Jeszcze nie ma tak siwych włosów, jakie przybędą jej w kolejnych latach. Nazywa się Francesca Albanese.
Zaledwie pół roku wcześniej uzyskała mandat specjalnej sprawozdawczyni do spraw sytuacji praw człowieka na okupowanych od 1967 roku terytoriach palestyńskich. To jej debiut w tej roli przed Zgromadzeniem Ogólnym. Może dlatego zaczyna mówić, nie mając włączonego mikrofonu. Po chwili z uśmiechem na ustach go włącza i rozpoczyna prezentację swojego pierwszego raportu. „Od 55 lat Izrael próbuje pogrzebać niezbywalne prawo narodu palestyńskiego do samostanowienia. (…) Systematyczne i świadome naruszanie przez Izrael podstawowych elementów prawa do samostanowienia ujawnia prawdziwą naturę okupacji: celowo ekspansywny, segregacyjny i represyjny system zaprojektowany po to, by uniemożliwić Palestyńczykom realizację samostanowienia” – mówi Albanese.
Sprawozdawczyni przedstawia swoje tezy spokojnie, nie podnosząc głosu, akademickim językiem. „To nie jest, jak się często uznaje, nierozwiązywalny konflikt między dwiema stronami wynikający z nieusuwalnej rywalizacji czy sprzecznych tożsamości. To rzeczywistość ukształtowana przez głęboką i utrzymującą się od dawna niesprawiedliwość” – przekonuje delegatów. Działanie Izraela nazywa „istotą kolonializmu osadniczego”, ale odpowiedzialnością obarcza także inne kraje.
Palestyna dziękuje za raport.
Szczególnie entuzjastycznie reaguje Syria, której przedstawiciel mówi: „Nigdy nie przypuszczałem, że zobaczę tak odważny raport. Może stać się pani naszą ulubioną sprawozdawczynią”. Indonezja dziękuje Albanese za „mocne wezwanie do zakończenia nielegalnej izraelskiej okupacji” i popiera postulat przygotowania planu prowadzącego do jej zakończenia. Malezja ocenia, że raport „potwierdza stosowane przez Izrael praktyki apartheidu”, Namibia natomiast podkreśla jego „dużą wartość”, chwaląc sposób ujęcia problemu z perspektywy prawa międzynarodowego.
Kraje europejskie – nawet te przychylne, jak Luksemburg czy Norwegia – koncentrują się głównie na naruszeniach prawa humanitarnego, potrzebie odpowiedzialności i rozwiązaniu dwupaństwowym. Nie podejmują najdalej idących tez Albanese dotyczących kolonializmu osadniczego czy apartheidu. Wielka Brytania zwraca uwagę na prawo Izraela do samoobrony.
Izrael nie zabiera głosu. Nie znaczy to oczywiście, że zgadza się z wystąpieniem nowo wybranej specjalnej sprawozdawczyni. Wręcz przeciwnie. Powiedzieć, …
Aby przeczytać ten artykuł, zaloguj się lub skorzystaj z oferty.
Czytaj i słuchaj treści, które poszerzają horyzonty. Wypróbuj subskrypcję i zyskaj pełen dostęp do treści z „Pisma”. Możesz zrezygnować w każdej chwili.
Dostęp online
wersja audio i na czytniki,
dostęp do aplikacji i serwisu
14,99 / miesiąc
Prenumerata
co miesiąc papierowe wydanie,
dostęp online do aplikacji i serwisu
24,99 / miesiąc
