Felieton

Dzień Dziecka

Ojciec, zanim umarł, powiedział, żebym rzucił pracę. Miałem tego ranka nie jechać, byłem zajęty, dziś nie wpadnę, odwiedzę cię po operacji, widzimy się w piątek, mówią, że rutyna, spoko. Marta kazała mi jechać.

Ojciec powiedział, że wszystko będzie dobrze, że teraz będzie sobie zdrowiał, świetnie się składa, że akurat na wiosnę, i żebym jak najprędzej rzucił tę pracę.

Zrobiłem to kilka miesięcy później.

Potem zapomniałem Kieślowskiemu wszystkie bombastyczne trylogie, …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Wykup dostęp online

FreshMail.pl