Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Historia osobista

Dziennik niematki

Weź dziesięć znajomych kobiet, ustaw je w równej linii przed sobą i losowo wybierz trzy z nich. Tyle z nich statystycznie doświadczyło poronienia we wczesnej fazie ciąży. Dlaczego nigdy o tym nie słyszałam?
rysunek BASIA POSPISCHIL
POSŁUCHAJ

Prawie noc, 14 sierpnia

Leżę pod kołdrą w różowe tygrysy, przesiąkniętą zapachem dziecięcego prania. Składam wszystkie podpowiedzi i znaki minionego dnia, nadesłane do mnie z niebytu.

Rześki sierpniowy poranek zaczyna się niepokojem, czuję wewnątrz siebie spływającą gorącą strugę. Dzwonię do lekarza, wolny termin za dwie godziny. Wychodzimy gdzieś usiąść, byle z dala od domu. W kawiarni pod parasolami leci playlista sentymentalna. Zawieszam się przez chwilę na myśli, że byłoby wyjątkowo żenująco, gdyby moją przyszłość zwiastował akurat Coldplay.I’m going back to the stars. Zapijam łzy kawą, jeszcze nic nie wiem, tylko się boję.

W gabinecie dowiaduję się, że cię nie ma i już raczej nie będzie. Pusty pęcherzyk, 40 procent szans, że coś się jeszcze wykluje. Na wszelki wypadek leki, choć doktorka przygotowuje mnie na niepomyślność. Zabieram ze sobą pamiątkową fotografię stanu pomiędzy. Nie wiem, co mam teraz zrobić, gdzie się nie ruszę – problem mam w sobie. Mogę tylko uciec w czyjeś życie, dzwonię do przyjaciół. Jedziemy. Prowadzę auto spazmatycznie, łzy płyną po autostradzie, filmowo.

Dostęp online
Zapewnij sobie dostęp online do wszystkich tekstów, nagrań audio i wersji na czytniki.Skorzystaj z oferty

Na miejscu trochę nie wiadomo, jak się zachować, niby gadamy, ale nie bardzo. Cały dzień oglądam świat z dywanu, może nieco masochistycznie, biorąc pod uwagę sytuację, ale dostaję to, czego teraz potrzebuję: nieuznającą sprzeciwu dziecięcą energię, problemy dinozaurów, odwrócenie uwagi; a od przyjaciół jedyne, co można w takim momencie przyjąć – czułość.

Wieczorem usypiamy dzieci, przyjaciółka nuci im na dobranoc „Królu mój, kiedyś będziesz miał dorosłą duszę”, ja siedzę na niskim łóżeczku, gładząc filigranową rękę czteroletniej dziewczynki, która udaje, że zasypia. Zapuchniętymi oczami widzę zarys jej buzi odpływającej w sen i mam wrażenie, że ktoś się ze mną żegna, że rozmywa się kształt małej twarzy, oczu, ust, zmierzwionych od emocji włosów. Że rozpływa się ta mała rączka i mówi mi, że nie teraz.

Zostajemy na noc. Różowe tygrysy tańczą na kołdrze, ciało uruchamia się, napina wewnątrz. Zaczęło się? Czy mój organizm będzie chciał się teraz tego pozbyć? Mój organizm, czyli ja? Ja muszę się tego pozbyć?

15 sierpnia

Dzień jest pusty jak ten pęcherzyk. Słońce, upał, wszyscy rozebrani, ja dygoczę.

15 sierpnia, potem

Cześć, losopomyłko,

pomyłko losu, losku,

przypadkiem niewypałkiem.

Witaj.

To mógłby być nasz pierwszy list i ostatni,

jeśli się nie spotkamy.

A przecież nie spotkamy się nigdy w tym stadium.

Jeśli się wydarzysz, nie będziesz upsikiem.

Jeśli się nie wydarzysz, …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

Artykuł ukazał się w sierpniowym numerze miesięcznika „Pismo. Magazyn Opinii” (8/2021) pod tytułem Niematka, dziennik.

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00