Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Historia osobista

Jo żech Ślōnzok

W spisie powszechnym z 2011 roku narodowość śląską zadeklarowało dwa procent obywateli Polski – tyle, ile wynosi błąd statystyczny w sondażach. I za taki właśnie błąd państwo polskie uznaje deklaracje narodowości śląskiej. Ślązacy nie mają statusu mniejszości etnicznej, a ich język znaczy tyle, co slang tirowców lub koszykarzy.
rysunek BASIA POSPISCHIL
POSŁUCHAJ

Spisałem się. Rachmistrz dał mi w rubryczce „narodowość” do wyboru czternaście opcji, uporządkowanych według klucza: najpierw narodowość polska, a później alfabetycznie pozostałe trzynaście uznanych mniejszości.

Spisałem się jako Ślązak. Aby zadeklarować narodowość śląską, musiałem wpisać ją w polu: „inna”. Mogłem tam wpisać na równych prawach słowa: „mieszkaniec planety Melmac” lub „żuk gnojarz, przyjaciel pszczółki Mai”. Państwo polskie dało mi zbyt dużo wolności.

Rachmistrz w puli kilkunastu sugerowanych odpowiedzi nie umieścił Ślązaka mimo 847 tysięcy takich deklaracji z ostatniego spisu. Umieścił za to Karaima, którą to identyfikację wybrało ostatnio 346 osób. To dobrze, że umieścił Karaima, to źle, że nie umieścił Ślązaka. Niejedna osoba zapewne, nie znajdując go na liście, w ogóle tej identyfikacji nie wpisze. A na marginesie – zastanawiamy się czasem tu, na Górnym Śląsku, czy państwo poda nam prawdziwą liczbę śląskich deklaracji, czy też ją zaniży. Ale może jesteśmy zbyt nieufni.

Czy jestem śląskim nacjonalistą?

To, że spisałem się jako Ślązak, nie oznacza, że czuję się częścią narodu śląskiego. Ani mnie nikt o to nie pytał, ani – prawdę powiedziawszy – zbytnio się częścią takiego narodu nie czuję. Rachmistrz zadał mi inne pytanie: o narodowość, czyli o moją indywidualną tożsamość.

Ile się nasłuchałem od endemicznych Ślązaków, którzy mówią piękną śląszczyzną i nie są Polakami, że choć deklarują narodowość śląską, to nie czują się częścią narodu śląskiego – wielu z nich kwestionuje jego istnienie, nie chce o nim słyszeć. Nawet Pejter Długosz, założyciel Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej (zarejestrowanego w sądzie jednej instancji, po czym wykreślonego z rejestru przez inny sąd), mówił mi, że może z 5 procent osób deklarujących narodowość śląską czuje ponadlokalny związek z innymi Ślązakami. Oczywiście ci, którzy dowodzą istnienia narodu śląskiego, też mają sporo racji. Nie da się rozsądzić …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

Artykuł ukazał się we wrześniowym numerze miesięcznika „Pismo. Magazyn Opinii” (9/2021) pod tytułem Niemartwe dusze.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00