Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Studium

Wyczyścić szafę, wyczyścić sumienie

Wciąż nie mamy dobrego sposobu na zagospodarowanie rosnących gór zużytych tekstyliów. Warto więc dbać o to, co z nimi robimy.
rysunki KAROLINA LUBASZKO

Doczekaliśmy się już drugiej wiosny w pandemicznej rzeczywistości. Wietrzymy szafy, w których nagromadziły się nienoszone od roku ubrania, w tym pokłosie impulsywnych zakupów online. Jeśli chcemy się pozbyć nadmiaru tiszertów, koszul, sukienek i bluz, trzeba podjąć decyzję, co z nimi zrobić. Sumienie podpowiada, że najszlachetniej będzie przekazać nieużywaną odzież potrzebującym. Jednak dobroczynne oddawanie ubrań jest pełne pułapek.

Na globalnym rynku jest stanowczo za dużo odzieży. – W ciągu dwóch dekad ilość produkowanych ubrań się podwoiła, a skala utylizacji spadła – mówi Maria Huma, prezeska zarządu Fundacji Kupuj Odpowiedzialnie. – Ponad 97 procent odzieży na rynku jest z surowca pierwotnego, zazwyczaj poliestru bądź bawełny. Produkcja pochłania ogromną ilość zasobów – dodaje. Przemysł modowy jest odpowiedzialny za ponad osiem procent emisji dwutlenku węgla spowodowanych przez działalność człowieka – to więcej niż wszystkie loty międzynarodowe i żegluga morska razem. Branża ta jest jednocześnie drugim co do wielkości konsumentem światowych zasobów wody. Do wyprodukowania jednej pary dżinsów potrzeba jej niemal 7600 litrów. Gdyby jedna osoba piła osiem szklanek wody dziennie przez dziesięć lat, to i tak nie wypiłaby tyle, ile wymaga produkcja spodni.

Gdy ubrania już się zużyją, zaledwie jeden procent z nich jest przetwarzany. To istotne, jaki los spotyka resztę, bo im więcej ubrań kupujemy, tym więcej powstaje odpadów tekstylnych. Pod tą nazwą kryją się nie tylko ubrania czy dodatki, ale i firanki, obrusy, ręczniki, pościel, a nawet pluszaki.

Polacy przeznaczają na zakup odzieży 7 procent swoich dochodów – więcej niż na zdrowie. Europejczycy z kolei co roku kupują prawie 26 kilogramów, a usuwają z domów około 11 kilogramów tekstyliów. Średnia długość życia ubrań na naszym kontynencie waha się od 2,2 do pięciu lat i jest o połowę krótsza niż piętnaście lat temu. Brytyjczycy średnio noszą nowe ubranie zaledwie siedem razy. Na świecie co sekundę na wysypisko trafia śmieciarka pełna ubrań.

 

Polak odświeża garderobę co pół roku

 

Według badań opublikowanych przez serwis Statista prawie co drugi respondent w Polsce oddał w 2019 roku ubrania rodzinie lub znajomym, zaś 17 procent badanych wyrzuciło je do śmieci. Niemal połowa ankietowanych zadeklarowała też, że włożyła je do pojemników na odzież używaną. To popularny i łatwy sposób na przekazanie darów organizacjom charytatywnym, chociaż wokół kontenerów narosło sporo mitów.

– Odzież z pojemników nie trafia bezpośrednio do osób potrzebujących – podkreśla Maria Huma. – Ludzie bywają rozczarowani tym faktem, ale to dopiero środki ze sprzedaży ubrań z kontenerów są przeznaczane na pomoc, zaś same ubrania trafiają do second handówi na eksport do innych krajów albo robi się z nich czyściwo, czyli ścierki stosowane w przemyśle. Zapewne część z nich ląduje na wysypisku lub jest spalana – mówi.

Dostęp online

Zapewnij sobie dostęp online do wszystkich tekstów, nagrań audio i wersji na czytniki.

Skorzystaj z oferty

Andrzej Antoń, koordynator krajowy projektu Tekstylia Polskiego Czerwonego Krzyża (PCK), potwierdza, że zbiórkę ubrań organizacja traktuje jako działalność gospodarczą. Dzięki sprzedaży odzieży PCK udaje się zwykle zebrać ponad milion złotych rocznie, czasem nawet kilka milionów. – Każdy rok jest niewiadomą, rynek wciąż się zmienia – mówi Antoń i dodaje, że jeszcze cztery lata temu Polki i Polacy raz do roku odświeżali garderobę. Teraz robimy to nawet dwa razy częściej.

 

Czyszczenie sumienia

 

Według szacunków PCK 70–80 procent rzeczy ze zbiórki nie jest zdatne do sprzedaży. To niejedyny problem, z jakim boryka się organizacja. Kontenery PCK są dobrze oznaczone – dlatego to na tę organizację spadają słowa krytyki, jeśli pod pojemnikiem zostawiane są worki z ubraniami. Bywa, że kontener nie jest zapełniony nawet w połowie, a wokół niego leży mnóstwo rzeczy.

Do kontenerów trafiają jednak nie tylko tekstylia. Kiedy chcąc pomóc, wkładamy do jednego z nich torbę z ubraniami, możemy tylko mieć nadzieję, że nikt nie dorzuci tam gruzu, butelek oleju czy martwego chomika. Smutną normą jest wyrzucanie do nich odpadów zmieszanych. Jeden śmierdzący śmieć sprawia, że cały kontener – nawet 300 kilogramów odzieży – nadaje się do utylizacji.

– Wyobraźnia pomocy …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

Artykuł ukazał się w kwietniowym numerze miesięcznika „Pismo. Magazyn opinii” (4/2021).

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00