Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Przeczytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Apteczka

Rafał Zajko. Powrócisz tu

Rysunek Anna Głąbicka

Podstawą mojej apteczki jest moja praktyka artystyczna. Kiedy potrzebuję się uziemić, zamykam się w pracowni. Najważniejszym obiektem jest w niej maszyna do szycia mojej babci. Chciałem nadać tej rodzinnej pamiątce drugie życie, dlatego przerobiłem jej stelaż tak, by mógł mi służyć za blat, przy którym sam dziś tworzę. To właśnie dzięki dziadkom, którzy mnie wychowali, w moich działaniach artystycznych skupiam się na związkach między pamięcią, pracą i materialnym dziedzictwem przemysłowym.

Moi dziadkowie przez ponad 30 lat pracowali w Białostockim Zakładzie Przemysłu Bawełnianego Fasty. Do tej pory pamiętam, jak z dumą nazywali to miejsce „naszą fabryką”. W dzieciństwie spędzałem tam mnóstwo wolnego czasu. Z fascynacją przyglądałem się pracy tkaczek, które z niezwykłym skupieniem i precyzją zakładały szpule i wiązały zerwane nici.

Kiedy ktoś dziś pyta mnie, kiedy po raz pierwszy zetknąłem się ze sztuką, przywołuję właśnie to doświadczenie. Jako mały chłopiec nie byłem jeszcze świadomy trudów pracy na trzy zmiany przy mechanicznych krosnach. Podziwiałem jedynie performans, w którym czułość ludzkiego dotyku łączyła się z surowością przemysłowych maszyn.

Ta dziecięca naiwność z czasem przerodziła się jednak w poczucie wstydu. Przeprowadzka na studia artystyczne do Londynu była dla mnie formą ucieczki zarówno od mojej polskości, jak i robotniczego pochodzenia. Chciałem stać się częścią wielkomiejskiego świata sztuki. Przywdziewałem więc różne maski, chcąc ukryć swoją tożsamość (wstydziłem się nawet swojego imienia). W filmach i performansach, które wtedy tworzyłem, nie było prawdy o mnie.

Pewności siebie nabrałem dzięki mojemu partnerowi, Jonathanowi Baldockowi, którego poznałem zaledwie trzy miesiące po przyjeździe do Wielkiej Brytanii. Połączyły nas nie tylko zamiłowanie do sztuki, ale i przynależność klasowa – jego rodzina od wielu pokoleń zajmuje się zbieraniem chmielu, a on sam czerpie w swojej praktyce z tradycji rzemieślniczej. Postanowiłem pójść w jego ślady i również zacząć pracować z materią.

Do stworzenia pierwszych rzeźb oprócz stali i betonowych odlewów wykorzystałem także ręczny haft i guziki pochodzące z maszyn przemysłowych. Tym samym sztuka stała się dla mnie sposobem na zmierzenie się z własną historią. Bo jak śpiewała Violetta Villas: „Gdy zgubisz szczęście swe i poznasz życia smak, zatęsknisz do rodzinnych stron i wrócisz tu, wrócisz, gdzie twój dom”.

Odkąd tworzę fizyczne obiekty, jeszcze bardziej doceniam pracę moich dziadków w fabryce. To oni pokazali mi również, jak ważna w życiu jest wspólnota. Odczułem to szczególnie, gdy wsiąknąłem w ceramikę. Od kilku lat działam w Rochester Square – kolektywnej przestrzeni w londyńskiej dzielnicy Camden Town, skupiającej artystów i rzemieślników, którzy pracują z gliną.

Nie przyklaskuję mitowi artysty outsidera. Tworzenie sztuki samo w sobie potrafi być już wystarczająco alienującym zajęciem. Właśnie dlatego wspólna praca w studiu ceramicznym, gdzie spotykamy się o tej samej porze i wszyscy pracujemy rękami z tym samym materiałem, tak bardzo mnie motywuje.

Podobnie jest z prowadzeniem warsztatów z osobami spoza świata sztuki. Moja praktyka artystyczna zostaje wtedy wystawiona na prawdziwą próbę. Przy okazji wystawy The Spin Off w Focal Point Gallery współpracowałem z grupą starszych osób, które zaprosiliśmy do udziału w zajęciach z performansu, improwizacji i dźwięku. Chodziło o to, by zachęcić je nie tylko do interakcji ze sztuką, lecz przede wszystkim do wyjścia ze strefy komfortu. Najlepsza nagroda to zobaczyć po wszystkim nastoletnią iskrę w oczach siedemdziesięciolatki.

Z kolei podczas rezydencji w Wysing Arts Centre przez rok prowadziłem zajęcia w szkole podstawowej. Na jednej z lekcji tworzyliśmy z dzieciakami kapsułę czasu, którą później mieliśmy zakopać w pobliżu. Każde z nich miało zapisać swoje przemyślenia, którymi chciałoby się podzielić z przyszłymi pokoleniami. Jeden z najgłośniejszych chłopców w klasie napisał wtedy na kartce: „Więcej kontaktu międzyludzkiego”. Wierzę, że właśnie po to jest sztuka. Ma pomóc nam w burzeniu murów. Zarówno tych, które stawiamy między nami, jak i tych, które przez lata budujemy w sobie.

Rozmawiał Mateusz Roesler


Masz przed sobą otwartą treść, którą udostępniamy w ramach promocji „Pisma”. Odkryj pozostałe treści z magazynu, także w wersji audio. Jeśli nie masz prenumeraty lub dostępu online – zarejestruj się i wykup dostęp.

Sponsorem tekstu jest Fundacja Sztuki Polskiej ING, która od 26 lat tworzy kolekcję sztuki współczesnej.

Fundacja Sztuki Polskiej ING

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00