Wersja audio
Był wieczór. Od morza ciągnął wciąż ciepły wiatr. A on obudził się po długiej drzemce z ćmiącym bólem głowy i nie mógł sobie przypomnieć, jak nazywa się to miasto, choć jeszcze niedawno patrzył na nie z balkonu. Wzory na ceracie, którą był przykryty ustawiony tam plastikowy stół, wydawały się wypukłe pod dotykiem dłoni. Nie był też pewien, ile dni już tu spędził ani kiedy powinien się wymeldować. Nic strasznego. Zgubił początek, to się ostatnio zdarza. Jeszcze raz, od nowa. Wdech, przytrzymaj, wydech. Wdech, przytrzymaj i wypuść, długo, powoli. Pamięć wróci przed ostatnim dzwonem. Jesteś spokojny i zrelaksowany, nie myślisz o niczym. Wszystko wydaje się odległe i nieważne. Czas przestaje płynąć.
Otwierasz oczy. Gdzie jesteś, bracie?
To najbrzydszy tort, jaki w życiu widziałem – mówi Damian. Na prawie każdych światłach zagląda do pudełka i z niedowierzaniem kręci głową.
– Taki ma być. Przestań grzebać. – Sara nie rozumie, dlaczego uparł się z nią pojechać, a on nie chce albo nie potrafi jej tego wytłumaczyć. Dotąd zawsze unikał urodzin Irmy i ich rodzice chyba mieli o to żal, ale teraz lepiej, gdyby już tak zostało. Wcześniej była z tym sama. – Widziałam takich już dwanaście – mówi i sięga prawą ręką, by poprawić ułożenie kartonu na kolanach brata.
– Ten jest najgorszy. Nie mam zamiaru go jeść.
Przymyka oczy, kiedy Sara rusza na zielonym. Źle znosi to ciągłe zatrzymywanie się i przyspieszanie, mogła wybrać autostradę.
Jest nieźle odklejony, jeśli myśli, że matka kogokolwiek poczęstuje.
I tak zrobiła wyjątek, zawsze odbierała tort osobiście. To pewnie z powodu ojca, a może jest już tym trochę zmęczona, tylko nie chce tego przyznać. Co roku jeździła specjalnie trzydzieści kilometrów do jedynej cukierni, w której potrafili wykonać idealną replikę pierwszego …
Aby przeczytać ten artykuł, zaloguj się lub skorzystaj z oferty.
Czytaj i słuchaj treści, które poszerzają horyzonty, inspirują do rozmów i refleksji. Wypróbuj „Pismo” przez miesiąc. Możesz zrezygnować w każdej chwili.
Dostęp online
wersja audio i na czytniki,
dostęp do aplikacji i serwisu
14,99 / miesiąc
Prenumerata
co miesiąc papierowe wydanie,
dostęp online do aplikacji i serwisu
24,99 / miesiąc
