Ja pierdolę.
Zepsuł mi gwiazdy. Jedna z niewielu rzeczy, które mi dał, to umiejętność rozpoznawania Wielkiego i Małego Wozu na niebie. Lubię to robić, czuję chwilową satysfakcję, gdy rozpoznam na niebie Wozy, te Wozy, nawet gdy gwiazdy są słabo widoczne. Coś mi się w życiu udało. A potem przypomina mi się ojciec i ten jego siedzący w kosmosie Bóg. I cisną mi się na usta przekleństwa, chcę splunąć, zwymiotować albo pozbawić się głowy.
Ojciec zepsuł mi w życiu wiele rzeczy.
Formułę 1 i frajdę ze śledzenia sukcesów i porażek Roberta Kubicy.
Relacje z dzieciakami z osiedla.
Tę grę w skoki narciarskie, w której lubiłam bić rekordy.
Poczucie bezpieczeństwa.
Ojca chrzestnego, Rodzinę Sopranoi inne filmy o mafiosach.
Dom.
Moje lubienie siebie. Bo nogi mam po nim, bo grymas, gdy za długo siedzę i rozmyślam, też mam po nim.
Powiedziałaś, że chciałabyś pozbawić się głowy, wróćmy do tego.
Niedosłownie. Ale nie myśleć, nie pamię-
tać, wymienić się z kimś innym na głowy. Może. Nie, nie mam myśli samobójczych, bez obaw. Po prostu mi ciężko. Z tą głową.
Dobrze, że o tym mówisz, że …
Aby przeczytać ten artykuł, zaloguj się lub skorzystaj z oferty.
Czytaj i słuchaj treści, które poszerzają horyzonty, inspirują do rozmów i refleksji. Wypróbuj „Pismo” przez miesiąc. Możesz zrezygnować w każdej chwili.
Dostęp online
wersja audio i na czytniki,
dostęp do aplikacji i serwisu
Prenumerata
co miesiąc papierowe wydanie,
dostęp online do aplikacji i serwisu
Paula Mejsner –absolwentka wydziału polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim, magistra polonistyki-komparatystyki. Pracuje w branży gier wideo jako główna scenarzystka przy Wiedźminie. Pochodzi z ziemi lubuskiej, mieszka na Dolnym Śląsku.