Opowiadanie

Niepokój przychodzi o zmierzchu

W salonie stała trumna z moim bratem w środku, dębowa, z okienkiem na wysokości twarzy i z metalowymi uchwytami; stała tak już trzy dni. Pierwszego dnia Hanna zastukała palcami w szybę i powiedziała słabiutkim głosem: 

– Teraz to już nie jest śmieszne, zachowuj się normalnie.

I na chwilę zamarła w bezruchu, jakby się obawiała, że Matthies coś szepnie, a ona go nie usłyszy, jeśli nie zamilknie. Nie doczekała się odpowiedzi, więc poszła bawić się lalkami za sofą; jej drobne ciałko drżało jak u ważki, chciałabym ją chwycić kciukiem i palcem wskazującym i pochuchać, aby się ogrzała. Ale nie byłam w stanie jej powiedzieć, że Matthies będzie odtąd spać wiecznie, że my będziemy mieli teraz tylko takie okienko w naszych sercach i tam będzie pochowany nasz brat, a poza babcią z nieklerykalnej gałęzi rodziny nie znaliśmy nikogo, kto by spał wiecznie, choć na koniec …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Wykup dostęp online

Fragment powieści Marieke Lucas Rijneveld Niepokój przychodzi o zmierzchu, która ukaże się 5 maja 2021 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego w tłumaczeniu Jerzego Kocha.

FreshMail.pl