Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Wokół książek

Przekleństwo zegarów doskonałych

Jeszcze nigdy w dziejach ludzkość nie była tak zgodna co do czasu, w którym żyje. Dla każdego z nas oznacza to coraz większą samotność.

Znalazłem się w środku niczego. Jak okiem sięgnąć pola, zachmurzony horyzont, błotnista droga. Jadę nią wystarczająco długo, by stracić rachubę kilometrów i minut. Zerkam na telefon – jest bezradny. Na wyświetlaczu migam jako niebieska kropka w rozpikselowanej pustce. Nie pozostaje mi nic innego, jak wskoczyć na siodełko i jechać dalej, byle do przodu, mimo że pod wiatr. Cofać się nie ma sensu. Kilkaset metrów dalej, już w lesie, dostrzegam sfatygowane ogrodzenie, a za nim kilka niepozornych budynków. Przy bramie czerwona tablica – dojechałem na miejsce. Jestem w krynicy polskiego czasu. Na placu przed głównym budynkiem pusto. Tylko ja, mój rower i buda bez psa. Komórka szamocze się w kieszeni, wreszcie złapała zasięg i uporczywie przypomina o swoim istnieniu.

 


– Jest pan już. – Doktor Jerzy Nawrocki czeka na mnie w drzwiach. Wygląda nad wyraz niepozornie jak na kogoś, kto czuwa nad polskim czasem. – Niełatwo do nas trafić, ale to konieczność.

Nawrocki kieruje Laboratorium Czasu i Częstotliwości w Obserwatorium Astrogeodynamicznym Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk w podpoznańskim Borówcu. Na satelitarnej mapie łatwo to miejsce odnaleźć, w bezkresie pól wyróżnia je mozaika paneli fotowoltaicznych i anten ułożonych w finezyjny wzorek. Wiele lat temu była tu baza wojskowa, w połowie lat 50. zadomowili się w niej naukowcy. Placówka celowo jest oddalona od miasta, linii kolejowych i większych skupisk ludzkich.

– Weźmy Główny Urząd Miar przy placu Bankowym w Warszawie. Już same silniki zatrzymujących się i ruszających w pobliżu pociągów metra i tramwajów powodowały takie zakłócenia elektromagnetyczne, że czas, który tam robili, był gorszej jakości. Nie mówiąc o zwyczajnych drganiach. Dlatego budują sobie laboratorium pod Kielcami. Trzy lata im to pewnie zajmie. My tu takich problemów nie mamy. – Wygląda przez okno na pola.

Nawrocki w polskim czasie to autorytet. Kieruje w końcu laboratorium, w którym działa najdokładniejszy zegar w kraju. I które od 1980 roku bierze udział w tworzeniu międzynarodowej skali czasu atomowego (TAI), na podstawie którego ustala się uniwersalny czas koordynowany (UTC). Czyli czas, którym posługuje się dziś cały świat.

Właśnie dlatego tutaj jestem. Chcę zobaczyć, jak ten czas powstaje.

Pierwsze, czego się dowiaduję, że dzieje się to w chłodzie. Wchodzimy do niepozornego pomieszczenia zalanego jarzeniowym światłem i od razu czuję, że jest o kilka dobrych stopni mniej niż na zewnątrz. Klimatyzacja działa tu z dokładnością do jednej dziesiątej stopnia Celsjusza. Temperatura powinna wynosić piętnaście stopni, bo zegary mają …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Wykup dostęp online

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00