Wiersz na poniedziałek

Kiedy wiersz wychodzi poza bańkę

W dzisiejszym odcinku opowiem o wierszu Jacka Dehnela, który stał się, być może, głosem ponadpokoleniowego doświadczenia.

W dzisiejszym odcinku wciąż jeszcze jedną nogą jestem na Festiwalu Miłosza, gdzie działa się metafizyka (a dlaczego – o tym opowiem). Jedną nogą tam, a drugą poza bańką, w której czyta się poezję (bo choć chciałabym żeby to było zjawisko masowe, to wciąż jeszcze nie jest), a to za sprawą wiersza Jacka Dehnela. Publikujemy go w lipcowym „Piśmie”. O tym, dlaczego i jak ten tekst powstał jest ten odcinek. I o tym, co sprawia, że właśnie ten wiersz stał się, być może, głosem ponadpokoleniowego doświadczenia.


Podcastu możecie słuchać także w swoich ulubionych aplikacjach:

Google Podcasts

Spotify

Apple Podcasts

Lecton

Audioteka

Soundcloud

Realizacja: Jakub Dowgird oraz Osorno
Grafika: Patrycja Lewandowska

Cykl powstaje we współpracy z Fundacją Miasto Literatury.