Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Z Pismem u...

Mariola Przyjemska – mistyczna ironistka

Przez lata brakowało postaci, która umiałaby ująć Mariolę Przyjemską w jej totalności. Kuratorzy nie mogli podołać jej intensywnej metodzie. Kiedy ktoś się zbliżał do jej pola, natychmiast odskakiwał. Wykraczała poza bezpieczny obszar – mówi Zuzanna Janin, artystka z tego samego pokolenia, która śledzi rozwój koleżanki od debiutu.
grafika MARIOLA PRZYJEMSKA, Więcej pieniążków, więcej szmineczek, 1997
POSŁUCHAJ

Drewno rękojeści pistoletu jest gładkie, jakby ktoś je chwilę wcześniej wypolerował, lufa połyskuje pustynną żółcią, spust namalowany graficznym skrótem. Tło gwaszu jest błękitne, rozświetlone, niemal jak u renesansowych mistrzów, ale zwięzłe pociągnięcia pędzla przypominają współczesną sztukę plakatu. U dołu napis „Pope’s pistol”, który wygląda jak kawałek kartki czy taśmy z nadrukiem pospiesznie doklejony do gotowej już pracy malarskiej. Tekst wprowadza dystans między tym, na co patrzymy, a tym, jak to będziemy przetwarzać, ujmować w pojęcia. Taki napis na białym tle może udawać deskrypcję kuratorską albo sugerować rejestr toczącej się sprawy karnej.

To jedna z wielu prac urodzonej w 1963 roku Marioli Przyjemskiej, która prowokuje odbiorcę do badania pęknięcia między tym, co obraz na pierwszy rzut oka komunikuje, a tym, co wyłania się przy jego kolejnych odczytach. Każe też rozpoznać i podważyć źródło własnego zachwytu.

Inna z wielu prac – zmyłek i podpuch – pochodzi z cykluMetki; to fotograficzne zbliżenie na kawałek tkaniny w kolorze magenty z kształtem, który przypomina deskę do surfowania – symbol zwycięstwa młodzieńczej beztroski nad koniecznościami dorosłego życia. Ale im dłużej się mu przyglądamy, tym natrętniej nasuwają się pytania o jego status. Może to nie deska surfera, tylko symboliczne ujęcie waginy? Tytuł pracy,Pink hell, może odsyłać do obu sposobów jej rozumienia. Mariola Przyjemska nie pomaga w jednoznacznych interpretacjach.

Dostęp online
Zapewnij sobie dostęp online do wszystkich tekstów, nagrań audio i wersji na czytniki.Skorzystaj z oferty

Dziś rozpoznawana jako jedna z czołowych reprezentantek sztuki krytycznej, społecznie zaangażowanej i feministycznej, brawurowa malarka, fotografka i autorka filmów oraz instalacji, od przypadającego na koniec lat 80. początku kariery swoją odrębnością wywoływała konsternację, a czasem popłoch. Drażniła brakiem przynależności do jednego nurtu, frapowała spektrum możliwych interpretacji.

W tekście biograficznym i fragmentach recenzji prac przytaczanych w biogramie artystki autorstwa Ewy Gorządek (zaktualizowanym przez Michała Dąbrowskiego w 2014 roku) dla portalu Culture.pl czytam, że to jedna z najciekawszych postaci polskiej sceny artystycznej czasów transformacji ustrojowej, komentatorka rodzącej się na jej oczach kultury konsumpcji, ekspresjonistka posługująca się anegdotą. Gorządek cytuje historyka sztuki i kustosza Piotra Kopszaka, który w recenzji jednej z wystaw prac mistycznych Przyjemskiej prezentowanych w 1990 roku pisał: „Religijna symbolika pokazywanych obrazów jest nieco zwodnicza. Nie odnosi się wyłącznie do rzeczywistości transcendentnej, ale także – a może przede wszystkim – do osobistej historii Marioli. Cała Apokalipsa napisana jest o niej”.

Mariola Przyjemska

(ur. 1963), artystka zajmująca się malarstwem i fotografią. Autorka instalacji i obiektów, które pojawiały się na licznych wystawach indywidualnych i zbiorowych. W 2021 roku otrzymała Nagrodę Sztuki im. Marii Anto Elsy von Freytag-Loringhoven za wybitne osiągnięcia i podejście do sztuki.

W gęstej symbolice malarstwa młodej Przyjemskiej recenzenci dopatrują się wpływów orfickich, śladów doświadczeń szamańskich, okultystycznych, fascynacji synkretyzmem Bliskiego Wschodu.

Tekstów poświęconych twórczości artystki internetowe wyszukiwarki znajdują jednak niewiele. Jak na tak skąpą ich liczbę, od razu rzuca się w oczy niemoc autorów w dokonaniu jednoznacznej klasyfikacji. Bywa, że krytycy grzęzną już na samym początku: nie są w stanie zdecydować, czy Przyjemska to wyłącznie abstrakcjonistka, czy nie, bo niektórym pracom trudno odmówić figuratywności. Pojawia się też pojęcie surrealizmu.

Współczesne ujęcia – w Dwutygodniku.com, „Szumie”, na stronach Zachęty i domów aukcyjnych – też są gęste od paradoksów, a od czytelników wymagają intelektualnej czujności oraz obycia z zawiłą frazeologią języka sztuki i krytyki społeczno-ekonomicznej. Ich autorzy próbują oddać szaloną gonitwę stylów i konwencji, z których …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

Artykuł ukazał się we wrześniowym numerze miesięcznika „Pismo. Magazyn Opinii” (9/2022) pod tytułem Z Pismem u... Marioli Przyjemskiej, mistycznej ironistki.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00