Proza poetycka
Odcięcie
Połowiczne odcięcie z pchełkami w uszach, bo jednak dochodzą z zewnątrz trele udających się na spoczynek ptaków, którym sprzyja cicha susza najwidoczniej.
Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.
Połowiczne odcięcie z pchełkami w uszach, bo jednak dochodzą z zewnątrz trele udających się na spoczynek ptaków, którym sprzyja cicha susza najwidoczniej.
Chochlik nie ma paznokci. Na opuszkach przybrudzonych palców widać tylko pozostałości w kształcie najcieńszego sierpa księżyca. Dziesięć boleśnie obgryzionych marginesów oblepionych zaschniętą krwią. Wszystko, co w nim najlepsze, mieści się w tych pokiereszowanych
Bądź lwem, bądź tygrysem, bądź słoniem. Bądź wilkiem, który nie gubi drogi, bądź wężem, który porusza się bezszelestnie wśród mchów, bądź sową, która nie boi się ciemności.
Codziennie kupowała siatkę bułek. – Wstyd mi żyć – mówiła sprzedawczyniom. Widać uznała, że w jej wieku jest to nadużyciem.