Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Jeśli nie węgiel, to co?

Boom na fotowoltaikę

Przy ponad 400 tysiącach instalacji, jakie pojawiły się dotychczas na polskich domach i przy nich, panele słoneczne przestają być wyłącznie technologiczną ciekawostką.
rysunki Aleksandra Gołębiewska
POSŁUCHAJ

Staje się zaś realną odpowiedzią na nasze rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną. Pandemia koronawirusa wysłała część pracowników do pracy zdalnej, a uczniów – do nauki przed ekranami komputerów. W dodatku w połowie stycznia zawitały do nas dawno niewidziane mrozy (na Suwalszczyźnie słupki na termometrach wskazały w nocy nawet 32 stopnie Celsjusza poniżej zera). W efekcie 18 stycznia padł nowy rekord zapotrzebowania na moc w polskim systemie energetycznym: 27 380 megawatów. Dla porównania w styczniu 2020 roku, kiedy polska gospodarka pracowała jeszcze bez koronawirusowych obostrzeń, a zima była łagodna, nie było dnia, by zapotrzebowanie na moc przekroczyło 25 tysięcy megawatów.

Zużycie prądu w polskich gospodarstwach domowych zatem rośnie. Ten długofalowy trend jeszcze przyspieszył w dobie pandemii. Zużywamy więcej ciepłej wody i energii, na przykład do przygotowania posiłków. Pracuje coraz więcej komputerów, tabletów i telefonów komórkowych, wykorzystywanych do zdalnej pracy i nauki. Do świata cyfrowego przenosi się również rozrywka, bo kiedy nie można się wybrać ani do restauracji, ani do kina, pozostają platformy takie jak Zoom czy Netflix (który pod koniec zeszłego roku miał w Polsce sześć milionów subskrybentów). Materiały wideo to aż 60 procent danych, jakie są przesyłane na świecie. Generują dodatkowy popyt na energię. Biorąc pod uwagę, że 70 procent użytkowników ogląda Netflixa na telewizorze, szacuje się, że godzina streamingu oznacza pobór około 0,12–0,24 kilowatogodziny energii.

Jednocześnie mimo tego, że duża część codziennej aktywności Polaków przeniosła się do domów, firmy nie ograniczają poboru energii do zera. Nawet w zamkniętych przez kilka tygodni centrach handlowych niezbędne było ogrzewanie, oświetlenie i wentylacja ogromnych powierzchni.

Dostęp online

Zapewnij sobie dostęp online do wszystkich tekstów, nagrań audio i wersji na czytniki.

Skorzystaj z oferty

Polski problem polega na tym, że nadal około 70 procent elektryczności czerpiemy z węgla – najbardziej szkodliwego dla klimatu źródła energii. Stopniowo jednak rosną inwestycje w innych segmentach tego rynku. Rok 2020 przyniósł w naszym kraju istnyboomw fotowoltaice, czyli energetyce słonecznej. W ciągu zaledwie dwunastu miesięcy w systemie energetycznym pojawiły się źródła energii ze słońca o mocy ponad 2,5 gigawata. To około 5 procent zainstalowanych mocy wytwórczych w krajowej energetyce. Według wstępnych danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej pod względem przyrostu nowych mocy Polska uplasowała się w 2020 roku na czwartym miejscu w Europie, po Niemczech, Holandii i Hiszpanii. Na koniec 2020 roku moc zainstalowanej w naszym kraju fotowoltaiki wyniosła niemal 4 gigawaty. Oznacza to ponaddwukrotny wzrost w stosunku do poprzedniego roku.

Za większą część tej słonecznej rewolucji w Polsce odpowiadają jak dotąd nie firmy, ale gospodarstwa domowe. W ciągu trzech kwartałów 2020 roku do sieci przyłączono ponad 200 tysięcy mikroinstalacji, …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

Artykuł ukazał się w marcowym numerze miesięcznika „Pismo. Magazyn opinii” (3/2021) pod tytułem W stronę słońca.

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00