Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Przeczytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Apteczka

Austra. Promień światła

POSŁUCHAJ

Rysunek Anna Głąbicka

Po apteczkę sięgam nie tylko w poszukiwaniu inspiracji, ale też gdy mam złamane serce. Tak się czułam, pracując nad moim najnowszym albumem Chin Up Buttercup. To moja muzyczna odpowiedź na stratę. Śpiewam na nim o emocjach, które towarzyszą przeżywaniu żałoby. W utworach wybrzmiewają: wyparcie, gniew, próby negocjowania, smutek i w końcu długo wyczekiwane pogodzenie się z losem. Podobnie jak w życiu tych pięć etapów żałoby nie pojawia się na płycie w ustalonej kolejności – mieszają się ze sobą, tworząc emocjonalny chaos. Wierzę jednak, że słuchanie tych piosenek może pomóc uporać się ze stratą, stać się motywacją do tego, by ruszyć dalej. Tym właśnie był dla mnie proces ich tworzenia – apteczką w działaniu. 

A zaczęło się od rozstania. Długo nie mogłam się pozbierać, gdy na początku 2020 roku moja partnerka z dnia na dzień oznajmiła mi, że nie jest już ze mną szczęśliwa. Nie dość, że zostałam porzucona, to jeszcze chwilę później wybuchła pandemia. Lockdown w Toronto był wyjątkowo dotkliwy. Gdy w innych miejscach znoszono obostrzenia, my przez wiele miesięcy nie mogliśmy wychodzić z domów. Czułam się wtedy całkowicie sparaliżowana. Ratunkiem w tym twórczym impasie okazało się pisanie. 

Przez lata nie potrafiłam zmobilizować się do prowadzenia dziennika. Za to w pierwszym roku pandemii, gdy przestałam się już łudzić co do mojej nieudanej relacji, każdego dnia konsekwentnie notowałam wszystkie natrętne myśli, które zaprzątały mi wtedy głowę. Z perspektywy czasu dochodzę do wniosku, że motywowała mnie też frustracja, którą czułam w stosunku do mojej eks, ale i do samej siebie. Zamiast jednak zatracić się w tych negatywnych emocjach, postanowiłam je wyrazić w kreatywny sposób. 

Choć wcale tego nie planowałam, wiele z tych notatek stało się później inspiracją do tekstów piosenek na Chin Up Buttercup. Tak powstał chociażby utwór Math Equation. Zaczynam go od ostrych słów, które zapisałam niedługo po rozstaniu: „Powiedziałaś, że potrzebuję znaleźć sobie własnych przyjaciół. Więc ich znalazłam, a ty ich przeleciałaś” (You said I needed my own friends. So I found them, then you fucked them). 

Kolejnym antidotum na pogłębiony przez izolację kryzys sercowy było dla mnie słuchanie muzyki. Ukojenie potrafią jednak przynieść nie tylko melancholijne, introspektywne kawałki. Czasem to, co siedzi głęboko, trzeba po prostu porządnie wypocić na parkiecie. A skoro wszystkie kluby były zamknięte, pozostawał jedynie euforyczny taniec w salonie (mnie również nie ominął ten pandemiczny zeitgeist). Zamiast kawałków okupujących topki list Billboardu wieczorami puszczałam z głośników stare hity eurodance, takie jak Blue (Da Ba Dee) Eiffel 65 [w tym momencie Austra patrzy na mnie porozumiewawczo i oboje zaczynamy śpiewać kultowe I’m blue, da-ba-dee-da-ba-di – przyp. M.R.]. Właśnie dlatego, gdy zaczęłam gromadzić materiał na Chin Up Buttercup, zależało mi na tym, by uchwycić na nim również tę energię – bo czy nie lepiej jest się smucić, tańcząc w rytm pulsującej elektroniki, niż całymi dniami leżeć zakopaną w pościeli bez chęci do życia? 

W tym nowym muzycznym uniwersum potrzebowałam też gwiazdy polarnej, dzięki której byłabym w stanie odnaleźć drogę, gdybym utknęła w jakimś niechcianym miejscu na ostatnim etapie produkcji. Stał się nią dla mnie legendarny album Ray of Light Madonny, którego w tamtym czasie słuchałam na zapętleniu. Imponuje mi zarówno głębia zawartych na nim tekstów, jak i jego muzyczna spójność. Za każdym razem, gdy nie wiedziałam, co robić, zadawałam sobie pytanie: „Co na moim miejscu zrobiłaby Królowa Popu?”. I podobnie jak nieraz w przeszłości moi pozostali muzyczni przewodnicy – Kate Bush, Björk i Nine Inch Nails – tak teraz Madonna pomogła mi odnaleźć w sobie promyk nadziei i ponownie rozbłysnąć.

Rozmawiał i przełożył Mateusz Roesler


Masz przed sobą otwartą treść, którą udostępniamy w ramach promocji „Pisma”. Odkryj pozostałe treści z magazynu, także w wersji audio. Jeśli nie masz prenumeraty lub dostępu online – zarejestruj się i wykup dostęp.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00