Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Portret

Nieodparty urok Omara Sy

Popularny we Francji aktor uważa tempo swojej kariery za coś rzadko spotykanego. Zapytany, co sądzi o tym sukcesie, mówi z błyskiem w oku: – To największy przekręt na świecie.
rysunek ANNA GŁĄBICKA
POSŁUCHAJ

Omar Sy był pewien, że zobaczył Jezusa. Dopiero co odwiózł dzieci do szkoły, wracał do domu Bulwarem Zachodzącego Słońca, kiedy nagle kątem oka dostrzegł długowłosego mężczyznę z brodą, odzianego w białą szatę. – Szedł boso ulicą. Gapię się na niego, zwalniam, żeby lepiej mu się przyjrzeć. Mówię do siebie: „To jakaś halucynacja czy co?” – wspomina Sy. Przechodnie nie zwracali uwagi na zbawiciela. – Mija go dziewczyna z kubkiem ze Starbucksa, po drugiej stronie ulicy koleś uprawia jogging, jacyś goście myją samochód. Tylko ja patrzę na brodatego – opowiada. Sy urodził się i wychował we Francji, w Los Angeles (LA) mieszkał od niedawna. Ilekroć dziwiło go coś, co dla wszystkich innych było najzupełniej normalne, czuł się obco. – LA ciągle mnie szokowało. Potem jednak zrozumiałem, że właśnie to mi się podoba. Tutaj możesz ubierać się, jak chcesz, chodzić, jak chcesz, nikt nawet na ciebie nie spojrzy.

Sy mieszka w Los Angeles już prawie dziesięć lat. Uprawia jogę, wędruje po okolicznych kanionach, w rozmowie prowadzonej po francusku wtrąca angielskie sformułowania takie jakperfect fit(„idealnie obsadzona rola”). Grał superbohatera podróżującego w czasie (X-Men: Przeszłość, która nadejdzie), dubbingował robota zmieniającego się w auto sportowe (Transformers: Ostatni rycerz), pracował z Bradleyem Cooperem (Ugotowany) i Tomem Hanksem (Inferno). A także z kwartetem syczących welociraptorów w dwóch filmach z seriiJurassic World. Gwiazdor tego cyklu, Chris Pratt, mówi mi, że Omar Sy idealnie nadawał się do roli z powodu swojego magnetyzmu. – Zależało nam na tym, żeby obsadzić kogoś, kto ze względu na swoją fizyczność będzie mógł mi dorównać. (…) Ale też kogoś, kto będzie miał w sobie dobroć, dzięki czemu widzowie dostrzegą w nim prawdziwą miłość, jakiegoś rodzaju ciepło pośród wszystkich tych wygenerowanych komputerowo dinozaurów – wyjaśnia. (Nic lepiej nie oddaje ducha Hollywood niż cytaty z Chrisa Pratta).

Dostęp online
Zapewnij sobie dostęp online do wszystkich tekstów, nagrań audio i wersji na czytniki.Skorzystaj z oferty

W styczniu 2021 roku Netflix wypuścił pierwszych pięć odcinków francuskojęzycznego serialuLupin. Sy gra w nim Assane’a Diopa, opryszka, któremu przyświecają szlachetne intencje: jego przestępstwa mają służyć przywróceniu sprawiedliwości. Serial nawiązuje do Arsène’a Lupina, złodzieja dżentelmena, postaci stworzonej w 1905 roku przez Maurice’a Leblanca. Cykl o przygodach Lupina ukazywał się w popularnym czasopiśmie „Je Sais Tout”. Leblanc pragnął zostać poważanym powieściopisarzem, ale wykreowany przezeń bohater przynosił na tyle duże dochody, że ostatecznie trzeba było poświęcić mu większą część kariery. Tak oto powstało kilkanaście powieści i opowiadań, które później doczekały się adaptacji komiksowych, teatralnych, filmowych i telewizyjnych. (Najsłynniejszą z nich był serial nakręcony w latach 70., w którym główną rolę grał Georges Descrières). Zanim Omar Sy podjął wyzwanie, postać nieco się zestarzała. – Kiedy myślisz o Lupinie, przynajmniej we Francji, czujesz, że to trochę przykurzona historia. Nie chciałem być kolejnym aktorem grającym tego samego gościa – tłumaczy Sy.

Mimo że pierwotna inspiracja trąciła myszką, serial stał się niesamowitym globalnym przebojem, najpopularniejszą produkcją Netflixa w tak odmiennych krajach, jak Niemcy, Brazylia i Filipiny. W ciągu pierwszego miesiąca oglądano go w siedemdziesięciu sześciu milionach gospodarstw domowych – tym samym przebiłGambit królowejBridgertonów. Według jednego z wewnętrznych wskaźników wśród oryginalnych produkcji Netflixa Lupin zajmuje drugie miejsce pod względem popularności. Omar Sy, współproducent, główna twarz i bez wątpieniaraison d’êtrejedynego francuskojęzycznego serialu, który natychmiast po premierze trafił do netfliksowej pierwszej dziesiątki w Stanach Zjednoczonych, sam stał się kimś w rodzaju ulicznego Jezusa. George Kay, współtwóra Lupina, mówi: – Omar ma przedziwną mieszankę cech, z powodu których absolutnie wszyscy, mężczyźni, kobiety i dzieci, uważają go za nieodparcie uroczego.

Co roku nad Sekwaną publikuje się wyniki plebiscytu na najpopularniejszego Francuza – kraj traktuje je z zaskakującym nabożeństwem. Obecnie Sy zajmuje drugie miejsce. (W przeszłości trafiał na szczyt listy, podobnie jak Jacques-Yves Cousteau, Yannick Noah i Zinédine Zidane). Kiedy w 2012 roku zobaczył Jezusa na ulicy w Los Angeles, od dawna był wielką gwiazdą we Francji – do tego stopnia, że wraz z żoną Hélène, którą poznał jako nastolatek i poślubił w 2007 roku, uznali, że z powodu sławy ich rodzina nie może tam już liczyć na normalne życie. – Nasze dzieci zaczynały tracić własną tożsamość – wspomina Sy. Właśnie dlatego w 2012 roku przeprowadzili się do Ameryki, gdzie mało kto o nim słyszał.

Rok wcześniej na ekrany trafił filmNietykalni, ogromny przebój, który na całym świecie zarobił ponad czterysta milionów dolarów. (Niedługo po premierze zapowiedzianoremakiw językach angielskim, hiszpańskim, arabskim, hindi, telugu i tamilskim). Sy został nagrodzony Cezarem – francuskim odpowiednikiem Oscara – za rolę Drissa, żywiołowego gagatka z paryskich przemieść, który przypadkowo zostaje opiekunem Philippe’a, sparaliżowanego bogacza granego przez François Cluzeta.

Przez wiele lat Sy miał jednak wrażenie, że kompletnie nie zasługuje na taki sukces. Dla innych aktorów nie liczyło się nic oprócz grania, znosili porażki i biedę. Sy natomiast zaczął jako komik radiowy, całkowicie przypadkowo. Potem przyszły szalone skecze w telewizji i wreszcie kino. Zrobił karierę, zanim skończył dwadzieścia lat, a przecież wielu utalentowanych artystów musi długo czekać, aż wreszcie ktoś ich dostrzeże. – Trudno było mi myśleć o sobie jako o aktorze – wyznał mi Sy. – Trafiłem do tego zawodu zupełnym fuksem. Ciągle więc mówiłem sobie: „Tak naprawdę odstawiasz przekręt”.

Oto Sy: w charakterystyczny sposób marszczy nos, wyrażając lekki niesmak, jak gdyby właśnie powąchał brudną skarpetkę. Przebiera się, używa …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

Portret pierwotnie ukazał się w magazynie „The New Yorker” z 13 czerwca 2021 roku. Copyright © 2021 by Lauren Collins.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00