Wersja audio
Poranne godziny szczytu na kopenhaskim Moście Królowej Luizy wyglądają pod wieloma względami jak w każdym innym mieście. Zaspane oczy Kopenhażan, półprzytomne twarze skupione na dotarciu tam, gdzie kusi obietnica dużego kubka kawy. Tym, co wyróżnia mieszkańców stolicy Danii, jest to, że wybrali rower, dołączając do setek tysięcy miejscowych, którzy wsiadają na jednoślad każdego dnia. Aż 62 procent z nich decyduje się na ten środek transportu, aby dojechać do pracy, szkoły czy odwieźć dzieci do przedszkola. Każdego dnia pokonują oni łącznie ponad milion kilometrów dziennie. Tablica przy wjeździe na Most Królowej Luizy od strony południowej wyświetla liczbę rowerzystów w danym dniu. Z nastaniem wieczoru licznik przekroczy 40 tysięcy. Główny kanał w mieście przecina parę mostów pieszo-rowerowych, a najpopularniejszym z nich, zwanym Rowerowym Wężem, każdego dnia przejeżdża ponad 20 tysięcy rowerzystów.
Ruch na ścieżkach rowerowych jest jedynie potwierdzeniem, że strategia miejskiej mobilności działa. W latach 90. XIX wieku, podczas wytyczania pierwszej drogi rowerowej, w Kopenhadze było 2500 rowerów. Jednoślady szybko zaczęły zyskiwać na popularności i niespełna dwie dekady później ich liczba wzrosła do 80 tysięcy. Dzisiaj w mieście jest około 750 tysięcy rowerów – pięć razy więcej niż samochodów.
Organizacja Narodów Zjednoczonych promuje miejski transport rowerowy jako jeden z elementów Celów Zrównoważonego Rozwoju. Podpisana przez kraje członkowskie ONZ w 2015 roku w Nowym Jorku Agenda 2030 definiuje 17 celów na rzecz zrównoważonego rozwoju świata, czyli takiego, który uwzględnia szacunek dla planety oraz potrzeby przyszłych pokoleń. Obszary zdefiniowane przez ONZ odpowiadają na globalne wyzwania, takie jak ubóstwo, głód, zdrowie, zmiany klimatu, równość i ochrona środowiska.
Punkt 11. na liście mówi o konieczności stworzenia przyjaznych środowisku miast i społeczności. Chodzi o osiedla ludzkie, które w efektywny sposób wykorzystują dostępne zasoby i dążą do przeciwdziałania zanieczyszczeniom i ubóstwu. W idealnym scenariuszu powinniśmy obserwować sprzężenie zwrotne: gdy miasto się rozwija, ludzie czerpią korzyści ekonomiczne, zdrowotne i społeczne.
Infrastruktura i przepisy, które stymulują zmianę
Rower faktycznie przyczynia się do zmniejszenia korków w miastach, a tym samym poziomu hałasu i emisji spalin. To korzyści, które większości z nas przyszłyby do głowy jako pierwsze. Słusznie, bo idąc za przykładem Kopenhażan, przejeżdżając kilometr na rowerze, wyemitujemy 21 gramów dwutlenku węgla, a pokonując ten sam dystans samochodem – już 271 gramów. Oznacza to, że jednoślad aż 13-krotnie obniża indywidualne emisje CO2 wynikające z wyboru pojazdu. Korzyść środowiskowa jest niezaprzeczalna. Niezależnie od tego, czy mowa o niskoemisyjności, czy inkluzywności transportu miejskiego, zapewnienie bezpiecznej infrastruktury komunikacyjnej, w tym rowerowej, jest …
Aby przeczytać ten artykuł, zaloguj się lub skorzystaj z oferty.
Czytaj i słuchaj treści, które poszerzają horyzonty, inspirują do rozmów i refleksji. Wypróbuj „Pismo” przez miesiąc. Możesz zrezygnować w każdej chwili.
Dostęp online
wersja audio i na czytniki,
dostęp do aplikacji i serwisu
14,99 / miesiąc
Prenumerata
co miesiąc papierowe wydanie,
dostęp online do aplikacji i serwisu
24,99 / miesiąc

Studium należy do cyklu Prawo do przyszłości.
Prawo do przyszłości to cykl tekstów o tym, jakie zmiany w różnych obszarach prawa są potrzebne już dziś, żebyśmy mogli zmierzyć się z wyzwaniami, które staną przed nami w najbliższych kilku dekadach. Więcej na magazynpismo.pl/prawo-do-przyszlosci
Partnerem cyklu Prawo do Przyszłości jest kancelaria prawnicza CMS.
