Zmiana klimatu już tu jest

Antropocen. Katastrofa klimatyczna w liczbach

Czy nasz koniec już się rozpoczął? Czy czeka nas trzecia wojna światowa, tym razem klimatyczna? A może już wybuchła? Na te pytania odpowiedzą w przyszłości historycy oraz archeolodzy – jeśli jacyś jeszcze będą.
Rysunki Tomek Pieńczak

Patrzysz na tych aroganckich, ignoranckich dupków rządzących światem i myślisz sobie: a niech ich szlag. Niech Nocny Król ich wszystkich wykończy i przerobi nazombieo niebieskich, trupich, świecących oczach. Niech zginą i przepadną. Zdajesz sobie sprawę, że przez długie lata kibicowałeś nie tej stronie, co trzeba. Kiedy w ostatnim sezonie serialuGra o tronżywi wykazują się nie tylko brakiem kwalifikacji do rządzenia światem, ale nawet brakiem kwalifikacji do przetrwania, życzysz im jak najgorzej. Skoro uparcie tkwią w przesądach i nie potrafią racjonalnie zaplanować przyszłości, to niech zdychają z Bogiem, jak mówił wZiemi obiecanejHerr Borowiecki.

„Przyroda świetnie sobie bez nas poradzi” – słusznie zauważa w książceHorizonBarry Lopez, w Polsce właściwie nieznany amerykański pisarz, uhonorowany między innymi National Book Award for Nonfiction zaArctic Dreams(Arktyczne sny) z 1986 roku[jego esejŚwiatło polarneopublikowaliśmy w lipcowym numerze „Pisma” – przyp. red.].Horizonto apokaliptyczna autobiografia, w której mistrz prozy i literatury faktu, wspominając podróże z całego swojego życia, nie tylko jedna się ze światem, ale i zastanawia się, czy jeszcze możemy ten świat uratować dla przyszłych pokoleń. Wypatrując na horyzoncie nadziei, Lopez powraca między innymi do Arktyki.

Byłem w Arktyce, widziałem, co tam się dziś wyprawia. Przyroda na pewno poradzi sobie bez gatunkuHomo sapienso wiele lepiej niż z nim.

 


w ogrodzie zoologicznymw Furuvik w Szwecji mieszka szympans Santino. Urodził się w Monachium w 1978 roku. Trafił do Furuvik, gdy miał pięć lat.

W wieku szesnastu lat został dominującym samcem w tamtejszym stadzie szympansów zwyczajnych. Rok później był już jedynym, bo jego konkurent zmarł. To wtedy zaczął ciskać kamieniami w ludzi, którzy podchodzili do szympansiego wybiegu.

Dziś prawie każdy się boi, że ujrzy na horyzoncie zjawę biblijnych jeźdźców Apokalipsy.



Barry Lopez,Horizon

W naturze szympansy zwyczajne żyją w wielosamczych społecznościach. Samce, konkurując o władzę i samice, ostro politykują, uciekając się przy tym do przemocy.

Nawiasem mówiąc, wśród ich kuzynów, szympansów karłowatych zwanych również bonobo, politykują i rządzą samice. Rozdzielają na prawo i lewo swoje wdzięki, uprawiając seks we wszystkich możliwych konfiguracjach – to ich sposób na zachowanie porządku społecznego. Trzymają sztamę. I tylko dzięki solidarności trwają w rządzeniu. A pozycja społeczna ujarzmionych seksem samców-cacusiów zależy od statusu ich matek.

Być może Santino zaczął ciskać kamieniami w gości ogrodu zoologicznego, bo został jedynym samcem w stadzie i po prostu się nudził? Jeśli tak, to został sławny z nudy.

W 2009 roku kognitywista Mathias Osvath z Uniwersytetu w Lund napisał o Santinie w magazynie naukowym „Current Biology”. Obserwował go od dziesięciu lat. Każdego ranka szympans zbierał kamienie i układał je w kupki wzdłuż fosy odgradzającej go od ścieżki, po której za chwilę mieli przechadzać się zwiedzający. Kiedy goście już się zjawiali, rzucał w nich przygotowanymi wcześniej pociskami. Zbierał nie tylko kamienie. Obtłukiwał również kawałki betonu z fosy, którą zimą skruszył mróz. 

W 2012 roku Osvath zaraportował w innym naukowym periodyku, „PLOS ONE”, że Santino dokonał …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

Esej ukazał się w sierpniowym numerze miesięcznika "Pismo. Magazyn opinii" (08/2019) pod tytułem Czas Apokalipsy.

FreshMail.pl