Anegdota

Co ja mogę

Szefowo, pieniążki! – Głos Romana w słuchawce jest zachrypnięty i zawadiacki.

– Jakie pieniążki? Dostał pan w zeszłym tygodniu dwójkę, już się skończyło?

rysunekMałgorzata Łukasiewicz-Tyczyńska

– Fakturka za wylewkę – chrypi Roman. – Fakturkę za wylewkę opłacić trzeba, nie odbiorę, nie zaczniemy góry.

„Panie Romanie, ale dół nawet w połowie nieskończony” – chcę powiedzieć, ale nieśmiałość i lata zaniedbywania neuronalnej ścieżki biznesowej asertywności sprawiają, że głos więźnie mi w gardle.

– Przyjdę przed szesnastą – bąkam tylko.

O szesnastej Roman inkasuje należność, po czym znika.

W końcu …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

FreshMail.pl