Felieton

Grawitacja

Od tego czasu wydarzyło się mnóstwo gorszych rzeczy. To był drobiazg, sensacja na jedno letnie popołudnie, trochę paliwa dla facebookowych złośliwości.

Telewizja pokazała galę festiwalu filmowego. Z transmisji wycięto żart nagrodzonego reżysera. Pomysł cenzurowania transmisji okazał się rozbrajająco staroświecki. Wycięty kawałek natychmiast trafił do internetu. Kiedy sprawa zrobiła się głośna, prezes telewizji wyjaśnił, że to nie była cenzura, lecz „nadgorliwość i …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

FreshMail.pl