Esej

Rewolucje dziewcząt, fantazje dorosłych

Figura młodej dziewczyny rzucającej wyzwanie zastanemu światu wpisuje się w marzenia o rewolucji feministycznej i buncie młodych. Nie są to jednak marzenia niewinne.
rysunki Magdalena Pelc

Wychowana w skrajnej biedzie szesnastoletnia półsierota na oczach kamer poświęca się dla dobra swojej siostry i rzuca wyzwanie totalitarnemu systemowi – wkrótce staje się twarzą rebelii. Druga nastolatka żyje w demokratycznym świecie, gdzie polowania na dzieci są nielegalne, ale zrytualizowane i powtarzalne – kiedy zatem uchodzi cało ze szkolnej masakry, wraz z innymi rzuca wyzwanie władzy. Tą polityczną mobilizacją zainspiruje się kolejna dziewczyna, która przerażona biernością dorosłych w obliczu globalnej katastrofy, odmówi chodzenia do szkoły i dla milionów stanie się symbolem walki o przetrwanie – nie jednej osoby czy grupy, ale całego gatunku ludzkiego. Inna, żyjąca w ubóstwie, w kulturze plemiennej, na prowincji nękanej przez terroryzm, będzie z kolei walczyć o prawo dziewczynek do edukacji – z tego powodu padnie ofiarą zamachu i zostanie wysłana na leczenie do „lepszego świata”. Parę miesięcy po tym, jak odbierze jedną z najbardziej prestiżowych nagród, nieco od niej młodsza nastolatka odbędzie podróż w przeciwnym kierunku: porzuci szkołę i rodzinę, by w warunkach wojennych wspierać państwo budowane na wartościach religijnych. Gdy jako dorosła będzie chciała wrócić, „lepszy świat” zamknie przed nią swoje granice.

Oto zalążki opowieści o pięciu dziewczętach. Różnią je religia, kultura, język, warunki materialne, ustrój, w którym żyją, a nawet status ontologiczny. Łączy natomiast wyzwanie, które (mniej lub bardziej celowo) rzucają światu dorosłych. Wywołują skrajne emocje: od entuzjazmu i nadziei – że dzieci są przyszłością, a rewolucja dziewczyną – po agresję, teorie spiskowe i fałszywą troskę. Jednym przywodzą na myśl nowe wcielenia Joanny d’Arc (lub jej pasztuńskiej odpowiedniczki, Malali z Maiwandu), innym – uczestniczki krucjaty dziecięcej czy korowodu szczurołapa z Hameln.

Dotykają bardzo czułego nerwu. Zgodnie z tak „naturalnym”, że aż przezroczystym założeniem zachodniego porządku politycznego dorośli mają stworzyć świat, w którym niezdolne jeszcze do w pełni racjonalnych decyzji, a więc pozbawione praw politycznych dzieci będą mogły bezpiecznie dojrzeć do roli obywateli. Co się zatem stanie, kiedy tostatus quozostanie podważone?

 


na początku przyjrzyjmy siępostaci fikcyjnej: historia Katniss Everdeen, głównej bohaterki dystopijnej powieściIgrzyska śmierciautorstwa Suzanne Collins, doskonale diagnozuje mechanizmy, o których będzie tu mowa. 

Rządzone przez prezydenta Snowa państwo Panem składa się z opływającego w dostatki Kapitolu i pracujących nań dystryktów, których bunt został niegdyś brutalnie stłumiony. By terroryzować ciemiężonych i zapobiegać ich solidarności, władza organizuje Głodowe Igrzyska,reality show, do udziału w którym każdy dystrykt musi wylosować chłopaka i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia. Dzieci są zmuszane do walki, z której żywy może wyjść tylko jeden zwycięzca.

Szesnastoletnia Katniss mieszka w najbiedniejszym dystrykcie, po śmierci ojca i załamaniu nerwowym matki musi kłusować, by uchronić rodzinę przed śmiercią z głodu. Do udziału w rzezi zgłasza się na ochotnika, zajmując miejsce młodszej siostry. Na arenie udaje jej się przechytrzyć organizatorów dzięki zrozumieniu politycznego celu igrzysk: solidarne, transmitowane na żywo samobójstwo pary nastolatków zagraża Kapitolowi bardziej niż zmiana reguł gry. To symboliczne zwycięstwo Katniss staje się katalizatorem buntu, a ona sama zostaje wykreowana na ikonę rewolucji. Rebelia nie uwalnia jednak od traumy, medialnej manipulacji, niemożliwych wyborów.

Skala przemocy jest w Panem porażająca: nastolatki są poddawane torturom fizycznym i psychicznym, używane do celebrowania symbolicznej dominacji, wykorzystywane seksualnie. Nie znaczy to jednak, że przestają być dziećmi – nadal muszą podporządkować się instytucjom „opiekuńczym” i autorytetowi dorosłych. Powieść Collins tylko na pierwszy rzut oka przedstawia system stanowiący dystopijne odwrócenie „naszych” wartości: w istocie z rozmysłem wygrywa sprzeczności nowoczesnej koncepcji dzieciństwa. 

Z wiekiem jest bowiem jak z płcią: na fundamentach różnic fizycznych i biologicznych wznosi się gmach wyobrażeń kulturowych. 

 


w europie przednowoczesnejrelacje między rodzicami a potomstwem były odbiciem porządku metafizycznego i politycznego: jak Bóg nad ludźmi, a król nad poddanymi, tak ojciec sprawował władzę nad rodziną, która była mu winna posłuszeństwo i szacunek, podczas gdy on miał prawo …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Wykup dostęp online

FreshMail.pl