Historia osobista

Tak jest, kapitanko!

Mam nadzieję, że kiedyś na moje „Rozładuj zmywarkę” powiesz: „Nie mam czasu”. Albo chociaż „zaraz”.

Wąska niteczka ust łączy blade wysepki policzków. Rzadko się uśmiecha. Ale nikt tak jak on nie robi porannej kawy, choć na blacie ścieli się przy tym kożuch czarnego miału. Nikt inny nie biegnie za tobą z szalikiem, gubiąc kapeć. Nikt inny nie pamięta o zmianie opon. I że oregano się kończy. Zawsze zauważy, że jeszcze dziś nie usiadłaś. Podsunie stołek, zanim ugniesz kolana. Chce mi podarować obraz ulubionego malarza, dopóki nie przeczyta, że brakuje mu stu milionów dolarów. Ma suche, drobne dłonie, którymi nieproszony wyrabia chleb. Garbi się, niosąc za ciężką siatkę. Źle sypia. Udaje dobry humor, żeby …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Wykup dostęp online

FreshMail.pl