Rozmowy z K.

Jak eksmitować geografa

Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Dwa razy w miesiącu wybiorę list lub listy, na które odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie muszą być poważne, nie muszą być głębokie – ale mogą też być niezwykle istotne i prawdziwe. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.

Droga K.!

Droga K.

Mój problem jest jak to słowo na końcu języka, którego nie możesz sobie przypomnieć. A przecież dokładnie wiesz, czujesz, co chcesz powiedzieć. I chyba w końcu udało mi się je złapać i nazwać. Po lekturze tekstu „Wszyscy jesteśmy narcyzami” coś się odblokowało. Tym problemem jest kreowanie siebie oparte na fałszu, udawanie.

Zacznę od początku, czyli od podstawówki. Wychowałam się w czasach, gdzie jeszcze wmawiało się dziewczynkom, że dla nich odpowiednie są przedmioty humanistyczne, artystyczne, a dla chłopców nauki matematyczno-przyrodnicze. Ja byłam wystarczająco dobra ze wszystkiego, ale też z natury trochę przekorna. I z tej przekory zapisywałam się na dodatkowe zajęcia i olimpiady z tej drugiej grupy przedmiotów, np. z matematyki i geografii. Dało mi to różne doświadczenia. Pani od matematyki była wspaniała, nikogo nie wykluczała. (…) Pan od geografii natomiast poważnie traktował tylko chłopców. Dziewczynki, które pojawiały się na zajęciach pozalekcyjnych, były delegowane do robienia gazetki ściennej, zbierania składek; rozumiesz, pierdół. Piszę o tym, bo …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Wykup dostęp online

Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku, jeśli nie masz nic przeciwko temu, żeby Twój list został opublikowany w kolejnych odsłonach cyklu Karoliny Lewestam prosimy o dodanie w treści e-maila formułki o następującej treści: Wyrażam zgodę na publikację mojego listu w serwisie www.magazynpismo.pl w całości lub we fragmentach wybranych przez redakcję, ze wskazaniem mojego imienia, a także na dokonywanie przez redakcję korekty tekstu na potrzeby takiej publikacji. Dziękujemy!